Umiłowanie prawdy i pokoju to bardzo [porządana]pożądana cecha Pana Premiera i nie tylko.
Jestem pełen uznania i muszę przyznać, że w tym zakresie mamy zapewne zbliżone poglądy.
Wątpliwości budzi natomiast metodyka. W szczególności metoda dochodzenia do prawdy za pomocą walki, czy wojny nawet i to przeciwko Prawu i Sprawiedliwości - nie wydaje mi się najlepsza.
W związku z powyższym apeluję do Pana Premiera o pozyskiwanie Prawdy metodami pokojowymi. Prawdę się bowiem miłuje właśnie a miłość to jak czytamy w słynnym hymnie pawłowym (tzw. hymn o miłości):
cierpliwa jest, skora do prawdy, pełna poświęceń, nie obraża się itd, może coś przekręciłem, dodałem ale można se doczytać - polecam zamiast tej nudnej książeczki o Tyranach z Syrakuz - ileż można czytać to samo przed snem. No i wojna oraz walka o prawdę raczej z nienawiścią się kojarzyć może a przecież kierowana przez Pana Premiera Partia to Partia Miłości, czy nie (czy nienawiści - jeśli to zmienić nazwę na Pulpitum Odium i będzie jasne a i bliżej do prawdy właśnie, czyli tzw. dokładniejsza prawda)?
To może zapodam kilka odnośników:
1 List do Koryntian (1 Kor 13)
Hymn o miłości. 1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. ...
www.nonpossumus.pl/ps/1_Kor/13.php
Eksperci mówią, że samolot spadający z kilku metrów nie może wyglądać tak, jak wygląda wrak Tu-154.
i jeszcze dodam, że nie chciał bym, żeby Premier mojego kraju stal się jako cybał brzmiący lub miedź brzęcząca. Same przemówienia bez miłości taki efekt bowiem dają wg owej sugestii pawłowej a czyżby się mylił? Nie sądzę, coby też nie być sądzonym, czego i Panu Premieru serdecznie życząc rownież pozdrawiam.
PS
Jak było w Dolomitach?
Lepiej niż w Grecji?
Tak pytam, nie złośliwie ale coby wiedzieć gdzie się ewentualnie lepiej wybrać na ...





Komentarze
Pokaż komentarze (5)