6 obserwujących
94 notki
66k odsłon
295 odsłon

Pierwsze polityczne morderstwo III RP?

Wykop Skomentuj45

Nie jest nim do końca zabójstwo Marka Rosiaka czy Pawła Adamowicza, bo w tych tragicznych przypadkach jedynie ziarno politycznej nienawiści padło na słabych ludzi, winiących za swoje niepowiedzenia wszystkich wokoło, ale nie siebie samych.

Natomiast co innego, gdy organy władzy same dokonują zabójstwa, a tak może mieć miejsce w przypadku Dawida Kosteckiego, gdyż nie sposób uwierzyć w jego samobójstwo i wiemy, ze znanych okoliczności śmierci  boksera, że pewnością nie był to wypadek.

Bo recydywista, który łącznie już ponad 5 lat spędził w więzieniu nie ma z reguły myśli samobójczych. Szczególnie, że do końca zostało mu niecałe 2 lata, więc już za 10 miesięcy mógłby przejść na złagodzony rygor, przygotowujący do wyjścia na wolność, charakteryzujący się także częstszymi widzeniami czy nawet przepustkami. 

Być może ś.p. Dawid Kostecki już przeszedł na ten łagodniejszy tryb, bo mógł się ubiegać w ogóle o zwolnienie z dalszego odbywania kary po odsiedzeniu 3/4 z zasądzonego wyroku ( bo był multirecydywistą i został skazany z tytułu grupy przestępczej ).

Na wolności czekała na niego wierna żona i czworo z nią synów, których tak kochał, że ich podobizny kazał sobie wytatuować na ciele. Taki człowiek nie popełnia samobójstwa!

W więzieniu, jako grypsujący, był raczej na szczycie drabinki "społecznej" niż na jej dole, więc inni więźniowie nie stanowili dla niego zagrożenia, jak to bywa w przypadku gwałcicieli czy pedofilów. Szczególnie, że był wysportowanym, młodym i zdrowym facetem.

Są relacje, że obawiał się przenosin z Rzeszowa do Warszawy, gdzie miał jutro zeznawać jako świadek i jak się okazało całkowicie zasadnie. A nawet prosił, by mógł te zeznania złożyć w Rzeszowie. Ktoś widocznie bardzo przestraszył się tego świadectwa.

A sprawa o której miał wiedzę, dotyczy tzw. afery podkarpackiej, w której zamieszany były nie tylko służby , ale także, jak gminna wieść niesie, niektórzy prominentni politycy obecnego obozu rządzącego.

Nie oskarżam Ziobry czy Kamińskiego o nawet wiedzę o tej zbrodni, ale przecież mogła tego dokonać grupa ich zaufanych podwładnych, obawiająca się zeznań Kosteckiego i ośmielona wynikami sondaży przedwyborczych, więc przekonana o swojej bezkarności.

Ale zmiana prokuratora prowadzącego w tej delikatnej przecież sprawie nie zwiększa w żadnym razie zaufania, że władze nie chcą sprawy zatuszować, jak to próbowała i próbuje przy morderstwie Igora Stachowiaka. Tak samo mało wiarygodne jest najświeższe oświadczenie organów ścigania typu "podejrzenia panów są bezpodstawne, bo ta pani przyszła w tym futrze i w nim wychodzi" i że Kostecki był w Warszawie konsultowany psychiatrycznie i psychologicznie, w wyniku czego rzekomo ujawniono u niego depresję, choć jednocześnie służba więzienna jasno stwierdza, że nie zgłaszał żadnych myśli samobójczych ani też żadnych takich prób nie podejmował!!!

W każdym razie rodzina boksera nie ma zamiaru odpuścić i głośno oskarża o morderstwo swego ojca, syna, brata i męża!





Wykop Skomentuj45
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale