Wassim Raad
Kroki podjęte przez Paryż od momentu, gdy prezydent Nicolas Sarkozy zakazał wjazdu do Francji szejkowi Yusufowi al-Qaradawiemu oraz działania, podejmowane przez francuski aparat bezpieczeństwa w celu rozpracowania komórek terrorystyczne i grup takfirystów, wskazują na coś, co można byłoby nazwać syryjską klątwą.Spadła ona na francuskie władze w momencie kulminacji ich ataków na Syrię, dokonywanych przy pomocy gangów wspomnianych takfirystów, grup ekstremistycznych i członków Bractwa Muzułmańskiego.
Kiedy patriarcha maronitów Bechara Boutros al-Rahi odwiedzając Paryż, ostrzegł prezydenta Sarkozy’ego przed „syryjską klątwą” i reperkusjami, które może wywołać popieranie ekstremizmów, podkreślał, że ta sytuacja może otworzyć drzwi przemocy na tle religijnym oraz zagrozić obecności chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Francuskie władze i ambasador Francji w Bejrucie odpowiedzieli na tę przestrogę ignorancją. Dowiedli w ten sposób swojego zaangażowania w wojnę z Syrią.
Więcej: http://www.geopolityka.org/komentarze/1419-zachod-i-koszty-syryjskiej-klatwy


Komentarze
Pokaż komentarze