Bartosz Mroczkowski
Arabska Wiosna to proces, który ukształtuje nowe rządy w państwach, które nigdy nie były przychylne Izraelowi. Przed tym okresem jednak kraje te przynajmniej nie wykazywały agresji.Dzisiaj, z ogromną rolą mediów elektronicznych, geopolityczna świadomość regionalnej społeczności jest o wiele większa niż dwie dekady temu. Izrael z czasem będzie napiętnowany przez ultrakonserwatywną politykę w kwestii Autonomii Palestyńskiej i bezkompromisową postawę w stosunku do Iranu, co z resztą jest na rękę Teheranowi.
Warto podkreślić, że samo posiadanie broni masowej zagłady nie oznacza, że Iran zaatakuje. Zmieni się jednak wówczas układ sił na Bliskim Wschodzie. W regionie, oprócz Pakistanu i Izraela, pojawi się trzeci gracz, dysponujący dodatkowo milionową armią. Iran z bronią atomową, przez media określany jako zagrożenie dla pokoju, faktycznie zmieni układ sił, wskutek czego wyklaruje się pewnego rodzaju balans. To właśnie taki układ jest niezwykle potrzebny władzom Autonomii Palestyńskiej. Oczywiście stosunki Teheranu z sąsiadami uległy by jeszcze mocniejszemu napięciu, ale z czasem, dzięki umiejętnie prowadzonej – i pokojowej – polityce, Iran zyskiwałby poparcie dla swoich działań na arenie międzynarodowej. Wraz z poprawą wizerunku rosłaby siła tego państwa, które będzie piętnować Izrael za łamanie prawa międzynarodowego i IV konwencji genewskiej w przypadku Palestyńczyków.
Więcej: http://www.geopolityka.org/komentarze/1422-po-arabskiej-wiosnie-przyjdzie-czas-na-izrael


Komentarze
Pokaż komentarze (1)