Piotr Boroń
Jeśli teoretycznie założymy, że przy zastosowaniu technologii podziemnego zagazowania węgla wykorzystamy 50% udokumentowanych złóż, czyli ok. 22,5 mld ton węgla kamiennego, wówczas możemy uzyskać ponad 80 bln m3 wodoru i ok. 20 bilionów m3 metanu.Jak się szacuje – koszty uzyskania energii elektrycznej metodą podziemnego zagazowania węgla są o ok. 50% niższe, niż uzyskanie metodą wydobycia klasycznego. Przy tych wielkościach złoża metanu i ropy naftowej, zmagazynowane w skałach łupkowych, wypadają dosyć blado.
Oprócz złóż gazu i ropy łupkowej, Polska posiada również duży potencjał złóż konwencjonalnych gazu, o których media i politycy zapominają w codziennym dyskursie publicznym dotyczącym, rozwiązania rodzimych problemów energetycznych. Szacuje się, że krajowe, nieodkryte zasoby geologiczne wynoszą ok. 1,4 biliona m3 metanu. Tymczasem do wydobycia gazu z łupków, które zaspokoiłoby roczną konsumpcję krajową na poziomie 14 mld m3 potrzebne jest wywiercenie ok. 5000 otworów, zaś czas dojścia do tego poziomu wydobycia zająłby ok. 10 lat. Czy zatem poza gazem i ropą z łupków istnieją jakieś inne, możliwe rozwiązania palącego problemu niedoboru nośników energii, zwłaszcza w sytuacji w której przez najbliższe dziesięciolecia polskie zapotrzebowanie na energię elektryczną, jak się szacuje, zwiększy się o ok. 40%?
Więcej: http://www.geopolityka.org/analizy/1424-polskie-problemy-z-energia-rozwiazania-istnieja


Komentarze
Pokaż komentarze