Władisław Gulewicz
Od dnia zakończenia II wojny światowej minęło 67 lat. Niestety wspólnota międzynarodowa wciąż nie może się pochwalić pełnym zwycięstwem nad nazizmem.Jeżeli w krajach zachodnioeuropejskich sympatie ugrupowań ultraprawicowych dla reżimu hitlerowskiego i wszystkiego, co z nim związane, objawiają się w spazmatycznych podrygiwaniach miejscowych neonazistów, to w niektórych krajach Europy Wschodniej, elita rządząca wciąż dumnie profaszystowskie tendencje. Za wszystkim stoi niestety geopolityka...
Swego czasu Rosja zainicjowała przyjęcie rezolucji ONZ poświęconej “Niedopuszczaniu pewnych praktyk sprzyjających eskalacji współczesnych form rasizmu, dyskryminacji rasowej, ksenofobii i związanej z nią nietolerancji”. Przy głosowaniu tej rezolucji wnioskodawców wsparło 129 państw świata. Alarmującym znakiem było to, że ze państwa członkowskie UE, wśród nich Litwa, Łotwa i Estonia odmówiły wzięcia udziału w głosowaniu. “Luminarz demokracji” – Stany Zjednoczone – głosowały przeciw. Symptomatyczne, że także Ukraina odmówiła wzięcia udziału w tym głosowaniu, bowiem idea jej suwerenności opiera się również na kroplach neonazistowskich sympatii.
Więcej: http://www.geopolityka.org/komentarze/1525-poradzieckie-dziedzictwo-luk-neonazizmu


Komentarze
Pokaż komentarze