A tak ia Jakub Laszkowski—dworzanin iego
królewskiey mości, na ten czas rewizor zie
mie Żmudzkiey, za roskazaniem i nauką
iego królewskiey mości, [...] pomierzyłem у
postanowiłem w porządku i w pokoiu pod
dane iego królewskiey mości przerzeczoney
włości [...] i oddałem odmiany, a
przywłaszczyłem to każdemu, co komu na
leżało.
[...]
Pomiara włoczna nic inszego nie
iest, jedno sprawiedliwe ziemie rożnych
części wymierzenie a słusznymi i sprawied
liwymi znaki naznaczenie у zagraniczenie, a
potym każdemu co komu należy, a na co
sprawiedliwość i prawo słuszne ma przy
właszczenie, aby spokoynie żyiąc na swey
własnosci przestawał, Panu Bogu z tego, co
mu z łaski swey dać raczył, dziękował у
onego czcił i wielbił, a bliźniego swego mi
łował, z nim spokoynie żyiąc, na własność
iego, iemu zagraniczoną się, nie targał, ani
mu miedze psował, a potym na powinność
swą, którą panu swemu у rzeczy pospolitey
powinien, pamiętał, a pamiętaiąc, o to się
starał, aby podług powołania swego to co
powinien pełnił i temu dosyć czynił, a ży
wiąc spokoynie, porządek sobie ku pożytkowi
swemu na swym własnym sprawował.
[...]
Proporcya pomiary ziemney. Acz dru
dzy kładą proporcyą pomiary ziemney i onę
poczynaią od ziarna ięczmiennego tym spo
sobem, iż cztery ziarna ięczmienne pod pa
lec położone znamionuią palec, cztery palce
dłon, dwie dłoni piądź, trzy piądzi łokieć
etc.; drudzy wzięli ią z tąd gdy szescioro-
nascie ludzi stanów .różnych z wielgich,
srzednich i małych idą z kościoła do domu
pospolicie z pospiechem, tedy odłączywszy
onych szesnascie człowiekow i zmierzyć każ
dego stopę, z których szesnascie miar uczy
nię pięć równych części, potym z onych
wziąć iednę piątą część, a to iuż łokieć, a
według stopy wymierzoney xiąźęcia Prus
kiego, tedy szesnascie stop uczynią puł osma
łokcia litewskich; a iż w wielkim xięstwie
Litewskim już łokieć był i iest postanowiony,
począłem pomiarę wypisiwać od łokcia Li
tewskiego, którym kupcy mierzą, gdy co
komu przedaią. Łokcie w pomierze są tro-
iakie—kupieckie, prętowe, ziemne; kupieckie
sciągaią wielkość proporcyi swoiey tylko do
pół osma łokcia tym sposobem: gdy łokieć
wzdłuż, a łokieć poprzek, to łokieć, a gdy
dwa łokcia wdłuż, a dwa poprzek, to cztery
łokcie, a gdy pięc, sześć, siedm łokci wdłuż,
a łokieć poprzek, to znaczy tak wiele, iako
wiele dłużyny, to iest—pięc, sześć, albo
siedm łokiet. A skoro się wymknie do pół
osma, iuż imie swoie łokieć ten kupiecki
traci, a stawa się drugi łokieć prętowy, to
iest, gdy pół osma łokcia wdłuż, albo cho-
cia w rachunku a w proporcyi będzie mia
nowano, tedy iuż zową łokciem prętowym,
który ma proporcyą swoię do siedmdziesiąt
łokiet i do piąciu łokiet kupieckich, a tam
się stawa iuż łokciem ziemnym.
[...]Dziesięć razy siedm i pół
łokci kupieckich uczyni łokci dziesięć pręto
wych, a ziemny ieden. To iest proporcya
łokci acz nie wszytka, a wszakże porozu
mieć możesz, chceszli. łokieć ziemny propor
cyą swoią i własność ma poty, poki nie
będzie pręt, a pręty za się są dwoiakie: ciąg
nione a ziemne, albo małe a wielgie, albo
po staremu kopane, a ziemne możesz
mówić iako chcesz, byś iedno własność pro
porcyi wiedział.
[...]Ciągnionych prętów propor
cya ta iest: pół osma łokcia kupieckich
wdłuż, a siedm i pół poprzek, to czyni pręt
ciągniony, a dziesięć ciągnionych po prętów
wdłuż, a ieden poprzek, to iuż będzie ziemny
pręt dopiero, a tu się skończywa proporcya
łokci i prętów, a poczyna się proporcya
łyka, którym mierzą, gdyż powrozek konopny
fałszywy, mosiędzowy ciężki i targa się, kiedy
w lesie, ale łyko miłe, bo ani go w deszcz
ubywa, ani w suszą przybywa, a zową to
łyko sznurem, który ma dłuzyny łokci ku
pieckich siedmdziesiąt pięc, to iest prętów
dziesięć, naznaczonych w każdym po pół
osma łokcia albo prętów, uczyni pręt ziemny,
to iest ciągnionych prętów dziesięć.
[...]Sznur wdłuż a trzy pręty poprzek, to uczyni
prętów ziemnych trzy, a ciągnionych trzy
dzieści, także у daley aż przyidzie propor
cya do prętów ziemnych trzydziestu, a gdy
iuż będzie prętów ziemnych trzydzieści, to
iest ciągnionych trzysta, to zową morg, ten
zasię ma proporcyą do trzydziestu mor-
gow, a gdy wynidzie trzydzieści morgow,
tedy zową włoka.
[...]Ale ty, który rachować
umiesz, poznawszy proporcyą łokci, prętów,
morgow i włok, latwie ku zgadnieniu przyi-
dziesz w każdym morgowaniu, bo wszelakie
morgowanie o tym każdy masz wiedzieć, iż
musi być przywiedzione, albo w kwadrat,
albo w klin, chcesz li aby prawdziwe było.
[...]A wszakże czego naywię-
cey ma strzedz i pilnować w pomierze, to
też umyślnie opuszczam nie dla tego, abych
iuż nie wiedział, iedno dla tego, iż dzisia
świat dziwny, a dziwnie się ku przysługom
skłonił ku takim, którym chocia nie rozu
miemy, tedy się im podeymuiemy. Otoż,
aby nie była zaraza w Rzeczy Pospoli-
tey, którą łacinnicy zową ignorantia, tedy
im to na ten czas przy sobie zostawił.



Komentarze
Pokaż komentarze