Rosyjskie media doniosły o kolejnej śmierci dziennikarza w Moskwie. Komentator wojskowej gazety "Kommiersant" Iwan Safronow wypadł w piątek z okna kamienicy w której mieszkał. Prokuratura nie wyklucza samobojstwa lecz bardziej prawdopodobne, że byl to nieszczęśliwy wypadek. Nie wierzą w tę wersję koledzy Safronowa, którzy podjęli prywatne sledzto. Ustalili, że komentator "Kommiersant" pracował ostatnio nad tekstem o dostawach rosyjskiej broni na Bliski Wschód. Ale nie to przesądza o tym, że koledzy nie wierzą w prokuratorską wersję wydarzeń. Dziwi ich natomiast fakt, że mieszkający na III piętrze Safronow potknął się nieszczęśliwie na klatce schodowej pomiędzy IV i V piętrem.
Biorąc pod uwagę fakt zabójstwa Litwinienki, Politkowskiej i ostatnie postrzelenie kolegi Litwinienki może warto zacieśnić współpracę gospodarczą z tym demokratycznym krajem. Przecież jak twierdzi Gleb Pawłowski, Rosja jest krajem racjonalnym, nie mieszającym się do polityki międzynarodowej (wg Pawłowskiego Rosji nie interesuje ta sfera), nastawionym jedynie na współpracę gospodarczą. Więc wróćmy do współpracy, którą niepotrzebnie odrzuciliśmy na początku lat 90. Rosja jest cierpliwa ale i im może znudzić się czekanie i przyjdą nas zaprosić, jak zrobili to z opornymi, nierozumiejacymi jej intencji Czeczenami.
PS.
Ciekawe, że nikt tam nie krzyczy nic o wolności mediów i zamachu na wolność i niezależność dziennikarską. Żakowski i Passent powinni pomyśleć czy nie przenieść sie z tego zbrodniczego kraju nad Wisłą do ostatniej oazy wolności w EuroAzji.


Komentarze
Pokaż komentarze (21)