Chwała Bogu, że odeszli Ci nieudacznicy, którzy przez dwa lata zdążyli tyle napsuć, że następne ekipy będą po nich naprawiać przez następne dziesięć.
Najwięcej, jak widać, napsuł ten nieudacznik Religa w służbie zdrowia. Ewa Kpacz jeszcze jako szefowa Sejmowej Komisji Zdrowia wielokrotnie psioczyła na ministra Religę, że nie ma pomysłów na reformę zdrowia, i podsycała strajki lekarzy i pielęgniarek. Jej partyjna koleżanka jak pamiętamy, nosiła strajkującym w Warszawie pielęgniarkom kanapki, bo na rękę był jej kryzys. Nie baczyła więc na straty jakie ponosi z tytułu strajków miasto (nie wspominając o kraju i pacjentach). Dziwi zatem fakt, że dziś jak się okazuje minister Kopacz kradnie nieudacznikowi pomysły na reformę służby zdrowia, a Platforma Obywatelska w walce ze strajkującymi górnikami zaczyna ożywać argumentów ekonomicznych, jakoby polska gospodarka była narażona na gigantyczne straty co odbije się na kieszeniach każdego obywatela. Skąd ten nagły zwrot? Przecież nie tak dawno, gdy wożono karetkami pacjentów z zamykanych szpitali do placówek w innych miastach, Platforma, a za nią media, z wielką życzliwością wypowiadała się o strajkujących. Czyżby punkt widzenia zależał od punktu siedzenia? Czyżby w tamtym czasie nie tylko redaktor Kuczyński życzył Polsce jak najgorzej?
Jak się okazuje zwrot w pojmowaniu polityki zaszedł nie tylko na gruncie służby zdrowia, ale to ogólna tendencja w ekipie PO. Otóż premier Tusk wyżalił się dziś w prasie: - Opozycja bezczelnie nas pogania. Panie premierze, więcej klasy. Opozycja przejmuje tylko dobre wzorce z minionych lat i wymaga tak jak od niej wymagano. Niech Pan sobie wyobrazi coby to było gdyby jeszcze media zaczęły od Pana wymagać...


Komentarze
Pokaż komentarze (3)