Niedawno Basia zwierzała się nam, że bez niej żyć nie może i jak widać mnie też myślą zapładnia - Gazeta Wyborcza;)
Może nie robiłbym z tego nowej notki ale sami się przekonacie, że dziś dzień świstaka mają w gadzinówce i warto to odnotować. Po porannych działaniach na rzecz przywrócenia dobrego imienia Dzierżyńskiemu i jego hiper robociarzom , GazWyb przystępuje do ataku na Kaczyńskiego. I robi to prymitywnie, jak za dobrych czasów Trybuny czy Nie.
Otóż jakaś lala pomyliła Kaczora z Wałęsą. Na imprezie pt. Dzień szkoły bez przemocy, organizatorka (można się domyślać że Pani nauczycielka, pedagog czy ktoś z oświaty, Wyborcza broniąc jej dobrego imienia nie ujawnia kto to) zapowiadając prezydenta pomyliła się i palnęła: Głos zabierze Lech Wałęsa.. No cóż, zdarza si, to Lech i to Lech, obaj tytułowani per prezydent, można się machnąć w emocjach. Ale co na to kochana redakcja? Jakaś idiotka (bądź idiota, ale wydaje się że to ona) pisze tak:
Nie jest tajemnicą, że Kaczyński nie przepada - z wzajemnością - za pierwszym prezydentem III RP. W wywiadzie dla Telewizji Polsat powiedział, że nie czytał jeszcze słynnej książki Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, ale “o Lechu Wałęsie swoje wie”.
Jaka głębia, zwróciliście uwagę? Ile w tym przekazów do społeczeństwa? Jaka dawka obiektywizmu? Ale na początek drogi redaktorzyno, pierwszym preziem IIIRP był Jaruzel, mimo wszystko, po nim dopiero Bolek. Po drugie Kaczyński nie musi czytać książki by wypowiadać się o swojej wiedzy na temat Lecha Wałęsy, w odróżnieniu od waszych kolegów redakcyjnych, którzy bez czytania książki wypowiadają się i rozpisują o jej treści. To jednak różnica.
Funkcjonariusz Gaz Wyb kończy swoją notkę (naprawdę się dziwię kogo oni trzymają na stanowiskach redaktorskich, już na czerwonym tekstowisku znajdą lepszych i bardziej oddanych czekistów) tak: Prezydenta musiało zaboleć, że pomylono go akurat z Wałęsą . Ja myślę że bardziej go boli, że opisał tę sytuacje nieuk i lizus niewyuczalny nawet przez Ketmana.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)