Cała postępowa Polska rwie szaty, dyplomaci ślą listy z przeprosinami do Berlina i Moskwy - nasz (jaki on nasz, Lepperowy) eurodeputowany śmiał napisać w swoim blogu (oficjalnym blogu!!!) obraźliwe słowa o Rosji i Niemczech. Niech zrelacjonują to najobiektywniejsi i najlepsi:
GazWyb pisze: Na swoim oficjalnym blogu (Czarnecki), w obraźliwy sposób określa naszych sąsiadów. Zamiast o Rosjanach pisze o “Ruskich”, a naszych zachodnich sąsiadów określa mianem “Szwabów”.
Ciekawe, bo gdy na swojej oficjalnej stronie GazWyb publikował takie kalumnie o Polsce (no ale fakt, to nie nasza Polska była a Kaczorów) to nie było skandalu:
Ale nie martwcie sie o postępowi, bo już jest pomysł jak ograniczyć te swobodne (zbyt swobodne) wypowiedzi na “oficjalnych blogach”.
Parlament Europejski zawyrokował: Musi być jasne, kto stoi za blogerami. Najlepiej, by deklarowali to sami blogerzy - uważają europosłowie. Taka rekomendacja znalazła się w raporcie Parlamentu Europejskiego, który przyjęła na początku czerwca komisja kultury.
Pomysł jest prosty. Blogi będą znakowane i podpisywane a prawdziwość podpisów będą sprawdzać specjalnie przeszkoleni i zatrudnieni urzędnicy. Podoba Wam się?
To cieszcie się że nie przeszedł model Szwedzki, tam bowiem już wprowadza się jawną inwigilację:
Wcześniej, w przypadku podejrzeń, służby specjalne mogły założyć podsłuch, dzisiaj wiadomości przesyłane są smsami, pocztą elektroniczną. Obecne prawo nie pozwala szwedzkim służbom specjalnym na kontrolowanie tych nowych źródeł. Prace nad reformą ustawy trwają już od roku. Umożliwi ona odpowiednim służbom kontrolę całej komunikacji elektronicznej przekraczającej granicę kraju, i to bez żadnego nadzoru.
PS.
Za Szwaba raczej należy ścigać Ignacego Kraszewskiego który rozpowszechnił ten “epitet” a za Ruskich, może Dmitrija Strelnikoffa albo historyków, którzy wciąż używają tego anachronizmu.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)