Polaku, istnieje w świecie dwóch polityków zasługujących na twą uwagę. Tylko im możesz zaufać, tylko oni się liczą i tylko ich masz słuchać! Inni nie istnieją. To Donald Tusk i Barack Obama.
Nie to nie żart ani jakieś czarne wizje (ups), tak wyglądają przekazy medialne. No może ciut subtelniej, chociaż jeśli chodzi o Obamę to chyba nie przesadzam. Spytajcie przeciętnego Polaka, kto kandyduje w USA na prezydenta, oczywiście Obama i Clinton. Nikt inny nie ma szans na obecność w Polskich i chyba też Europejskich mediach. Oglądam sobie Wiadomości a tam Kraśko znowu nadaje z USA, kogo promuje? Baracka oczywiście, codziennie! A może by tak wziął pod uwagę że u nas kampanii wyborczej formalnie nie ma (chociaż PO tego od roku nie widzi) i widz chce jako tako obiektywnie posłuchać o USA. Nie Krasko wie lepiej, jeszcze Hania okrasi jego słowa pięknym uśmiechem i głupim komentarzem i mamy biuro promocji lewactwa oddział TVP. Kolejne takie biuro mieści się w Agorze, ale tego nie muszę chyba pisać. Wystarczy wejść na ich portal by sobie zobaczyć m.in. link do Obamy.
Podobnie polskie media dbają o krajowego Baracka. Nasze słonko Peru traci ostatnio wizerunkowo, Kaczyński wredota bryluje, więc należy troszkę podrasować wizerunek. Jak? Wypuścimy znów Niesioła niech poszczeka, TVN podkręci obroty Szkiełka dla Debili, a media odpowiednio przedstawią chamskie prowokacje i zagrania poniżej pasa Donalda i jego ekipy, by prezydent dał się złapać jak Gruzja na Rosyjskie prowokacje w Osetii. I tak, Tusk idiotycznie wystąpił przed Condolizą więc trzeba podkręcić że Kaczor się śmiał a nie zna angielskiego. Jakby Tusk znał... Poza tym protokół dyplomatyczny jasno mówi kto w tej sytuacji pozdrawia w obcym sobie języku, powinien to zrobić gość, ale że Donald wyrwał się przed prezydenta to i honory gościa pełnić zaczął. Skąd to wiemy? No nie, nie z mediów, przynajmniej nie z tych pierwszoplanowych. Podobnie wygląda sprawa Gruzji. Donald dał ciała, zagrał na Niemcy, Polakom spodobała się postawa Kaczyńskiego i... trzeba ośmieszyć tego kurdupla, bo znów sondaże spadają. Co robimy? Wypuszczamy Niesioła a media nadają temu ton. I nie ważne jest wówczas po co Kaczyński jedzie na szczyt UE, kto go prosił i kto oczekuje, nie ważne jest nawet co jest tematem szczytu. Newsem staje się:
"Prezydent chce być panem młodym na każdym ślubie"
PS.
Bez żadnych podtekstów, musiałem się namęczyć, żeby mi word nie pozamieniał Obamy na Osamę...


Komentarze
Pokaż komentarze (11)