Kolejny zarzut: przecież pan Kaczmarek pracował ze mną, więc jeśli ja ręcznie sterowałem prokuraturą, to on też! Zapomniał p. Ziobro dodać, że w tym czasie to on był ministrem sprawiedliwości, a nie p. Kaczmarek będący jego podwładnym.
W swojej wypowiedzi p. Ziobro zamieścił tyle niedomówień, ale z bardzo wyraźnym podtekstem mającym na celu "umoczenie" p. Kaczmarka, że aż mi sie nie chce ich wymieniać - zresztą zapewne media dadzą w miare pełne sprawozdanie z tego spektaklu.
I na koniec - nauczony złym doświadczeniem - oczywiscie p. Ziobro nie chce "przesądzać" o winie p. Kaczmarka itd., itd.
P. Ziobrze towarzyszy podczas tej konferencji p. prokurator krajowy Dariusz Barski, ktory "miał to szczęście, że w tym czasie był na urlopie". W jakim czasie - kiedy miał miejsce przeciek czy idzie o coś innego? Pan Barski stwierdził jedynie, że powołanie komisji sledczej byłoby bardzo nie na ręke śledczym z prokuratury. A jak pracowała komisja Rywina to jej powołanie jakos je prokuraturze nie przeszkadzało? Chyba pp. Wassermann, Ziobro i Rokita moga cos na ten temat powiedzieć.
I oczywiście padające niemal bez przerwy zaklęcia typu"twarde fakty", "mocne dowody" itp.
No i właśnie padła grożba - jeśli p. Kaczmarek będzie używał takiego tonu w swych wypowiedziach, to obróci się to przeciwko jego osobie.
A tak w ogóle to nie jest żadna wojna między oboma panami.
Kto tego faceta znalazł i mianował na to stanowisko? Dlaczego uważa nas - sluchaczy i obywateli - za idiotów? Wiem, że to pytania retoryczne, ale jeśli inni urzędnicy wysokiego szczebla reprezentują podobny poziom, to niech Najwyższy ma nas w swojej opiece.


Komentarze
Pokaż komentarze (9)