gipson gipson
50
BLOG

Powrót cenzury prewencyjnej

gipson gipson Polityka Obserwuj notkę 26

Stało się to, czego obawialiśmy się najbardziej. Na powrót zawiązała się koalicja z 1992 roku. Platforma Obywatelska, czyli dawne Unia Demokratyczna i KL-D, stare dobre PSL oraz SLD, które i tym razem nie skrewi. Ze śmiałą inicjatywą ograniczenia kompetencji wystąpili działacze PO, a ludowcy taki wniosek poparli:

Zależy nam na uszczelnieniu przepisów tak, by nie powstawały już więcej publikacje, które służą do politycznego linczu” – powiedział szef klubu PSL Stanisław Żelichowski. Kiedy politycy mówią o doprecyzowaniu przepisów tak, aby uniemożliwić publikację, cokolwiek by ona nie zawierała, nie możemy czuć się bezpiecznie. Co więcej, powinniśmy spodziewać się najgorszego.

W rzeczywistości autorska publikacja Cenckiewicza i Gontarczyka na temat Wałęsy i jego związków ze Służbą Bezpieczeństwa stała się pretekstem do ograniczenia najbardziej podstawowej swobody obywatelskiej. Posłowie PSL postulują de facto ograniczenie wolności, którą wyraża 54 artykuł Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:

  1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
  2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane. Ustawa może wprowadzić obowiązek uprzedniego uzyskania koncesji na prowadzenie stacji radiowej lub telewizyjnej.

Zaskakujący jest również dobór słów Żelichowskiego, bo przecież Lech Wałęsa od lat w polskiej polityce nie uczestniczy i nie jest osobą, która na polskiej scenie politycznej odgrywałaby jakąkolwiek rolę. Mało tego, miernikiem atrakcyjności politycznej Wałęsy jest jego ostatni osiągnięty wynik wyborczy, czyli poparcie na poziomie 1%. Skąd w takim razie ten „lincz polityczny”?

Posłom PSL i SLD, jako tym, którzy wywodzą się z formacji postkomunistycznych, bez wątpienia chodzi o zatrzymanie lustracji jako takiej. Jednak środki jakie zamierzają użyć, aby osiągnąć swój cel godzą w elementarne zasady demokratycznego państwa prawnego. Jeśli Platforma Obywatelska, swoimi głosami, poprze inicjatywę postkomunistów, a na dzień dzisiejszy wszystko na to wskazuje, to będziemy mieli coś więcej niż zatrzymanie procesu dekomunizacji na następne kilkanaście lat. Będziemy mieli (i mówię to z pełną odpowiedzialnością) złamanie najbardziej elementarnych kanonów demokracji.

gipson
O mnie gipson

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (26)

Inne tematy w dziale Polityka