Właśnie rozpoczęła się wielka impreza tego lata - Sopot Festival. Tradycyjnie, od czasu przejęcia festiwalu od publicznej TV, co - my abonenci - powinniśmy traktować jako ‘konieczność dziejową’, prawa do jego transmisji i organizacji posiada stacja TVN.
Nie zamierzam rozwodzić się tutaj nad poziomem artystycznym tego wątpliwego widowiska, bo i po co. Uderzyło mnie jednak niesmaczne wydarzenie, które miało miejsce tuż po rozpoczęciu festiwalu. Otóż, wśród zaproszonych oficjeli zabrakło prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. To zdumiewające, bo przecież jest już wieloletnią tradycją, że organizatorzy festiwalu zapraszają najwyższe władze miasta. Tym razem, urząd miasta Sopot reprezentował jego wiceprezydent.
Sprawa rzekomej korupcji w sopockim magistracie jest powszechnie opinii publicznej znana. Co i rusz, dowiadujemy się nowych faktów na temat brudnej gry, jaką przez dłuższy czas toczył działacz Młodych Konserwatystów oraz biznesmen Sławomir Julke wobec swojego długoletniego przyjaciela Jacka Karnowskiego.
I tutaj chciałbym zaadresować moje pytanie, które mam nadzieję, poruszy sumienia włodarzy TVN. Panowie Walter, junior i senior, panie Miszczak: kim jesteście, że przypisujecie sobie prawo do sądzenia niewinnych ludzi? Czy w państwie demokratycznym tej roli nie pełnią niezawisłe sądy? Gdy widzę pańską postawę, względem prezydenta Karnowskiego, mam wrażenie, iż standardy liberalnej demokracji, w tym elementarna zasada domniemania niewinności, są Wam obce. Mnie, natomiast, obce jest rzucanie kamieniem, zanim sąd wyda prawomocny wyrok.
Panie Miecugow, kiedy Mariusz Kamiński i Zbigniew Ziobro w paskudny sposób pomawiali jednego z najlepszych specjalistów lekarskich w Polsce, doktora Garlickiego, pańska stacja bez wahania zajęła jednoznaczne, moralnie słuszne stanowisko. Czy i teraz nie należałoby postąpić tak samo? To pytanie adresuję do pana, bo uważam pana za sumienie obecnego pokolenia dziennikarzy. Do pana, który nawet w trudnych czasach, kiedy robił pan karierę w Dzienniku Telewizyjnym, nie poszedł na kompromis z wartościami. Wyrażam nadzieję, że hołduje pan im do dziś i nie zostanie pan obojętny wobec najzwyklejszej ludzkiej krzywdy - na publiczne szykany, którym poddawany jest Jacek Karnowski.


Komentarze
Pokaż komentarze (27)