gipson gipson
46
BLOG

Barbarzyńca w ogrodzie

gipson gipson Polityka Obserwuj notkę 3

W przestrzeni publicznej jest dużo miejsca. Wystarczająco dużo, aby zaspokoić różne potrzeby różnych ludzi.

Zmieści się tam porzucony, wyjątkowo sponiewierany kamień z katedry, podeptany ogród i wydawałoby się obce, jednak tak bliskie nam ruiny. Parę koślawych rysunków, a raczej szkiców, nieuporządkowane myśli mocno czymś zaniepokojonej osobowości – jakiś człowiek, a może i nie, przybity do krzyża (to już na pewno), pokraczne sylwetki, kolumny, wieże, witraże i inne.

Znajdzie się chwila na kilka wspomnień o księciu poetów. Moment, aby zacytować mały kawałek tego, co udało mu się z wykraść z Olimpu dla nas, śmiertelników. Traditio, czyli móc przekazać wszystko to, czego zdążyliśmy się nauczyć i zapamiętać jest niezwykle ważne.

Ale jest też czas na sprawy bardziej, przynajmniej pozornie, przyziemne. Pojawia nam się odpowiednio istny barbarzyńca, taki z wąsami. Mędrzec wśród swoich. Tylko brodę zgolił dla niepoznaki. Towarzystwo ma doborowe, bo niedoszłego magistra i, zdaje się, szklarza, który obecnie wciska swój kit w gmachu na Woronicza. Ten ostatni, niewątpliwie wielki fachowiec – potrafi z sondy esemesowej zrobić sondaż przedwyborczy. Dlatego ten niemalże czarodziej jest sowicie przez wdzięczne społeczeństwo opłacany.

Wniosek jest prosty. Kto będzie chciał znaleźć w naszej telewizji publicznej misję, ten ją znajdzie. Reszta też będzie zadowolona.

gipson
O mnie gipson

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka