gipson gipson
245
BLOG

Lista Fryzjera powoli się zamyka

gipson gipson Polityka Obserwuj notkę 0

Powoli chyba dobiegają końca losy tzw. Listy Fryzjera, bytu tajemniczego, dzisiaj wydawałoby się już trochę zapomnianego. Czym była owa lista?

Zgodnie z zasadami googlokracji Lista Fryzjera nie istnieje, ponieważ artykuły jej dotyczące zostały praktycznie usunięte z Internetu lub przynajmniej porządnie okrojone. Na pewno nie znajdziemy na portalach informacyjnych 28 nazwisk polskich sędziów, rzekomo spisanych przez legendarnego już golibrodę z Wronek. Nazwiska, po burzliwej dyskusji na ten temat, zniknęły z polskiej Wikipedii. Ostatecznie, lista przetrwała na blogu redaktora Radia Wrocław. Zatem, blogerzy jawią się nam jako nowa siła, na salonie24 także przecież znajdziemy unikalne treści, które przepadły gdzieś w internetowych archiwach gazet.

Wydaje się, że również w temacie korupcji w polskiej piłce dała o sobie znać iście chrześcijańska łagodność, z jaką Polacy obchodzą się ze swoimi zdrajcami i oszustami skali ogólnopolskiej. Zdaje się, że wieszcz miał rację, a Polacy z pewnością są „Chrystusem Narodów”. Swojej wrażliwości na krzywdę katów dała wyraz, jak zwykle nieoceniona, Gazeta Wyborcza. Rafał Stec kontynuuje świecką tradycję zapoczątkowaną przez swoich starszych kolegów i w artykule o przewrotnym tytule „Nie drukujmy wyroków” ujmuje się za sędziami, z którymi Fryzjer miał utrzymywać tzw. "stały kontakt".

Wyjątkowo zabawnie, a może bezczelnie wyglądają dzisiaj reakcje polskich sędziów, którzy znaleźli się na liście Fryzjera, w zestawieniu z faktem, że aż 20 z 28 wymienionych usłyszało zarzuty sprzedawania meczów piłkarskich w 2. i 1. lidze.

"Jestem zaskoczony obecnością na tej liście. Nie mam sobie nic do zarzucenia i to jest najważniejsze. Pana F. znam, bo jako sędzia do Wronek przyjeżdżałem jeszcze za czasów, gdy gospodarze opiekowali się arbitrami. Ryszard F. reprezentował Amikę i się nami zajmował. Wtedy kluby zapewniały sędziom nocleg i wyżywienie." Mówił oburzony Marek Mikołajewski. Swoją drogą to akurat postać szczególna. Mimo postawionych zarzutów uczestnictwa w procederze korupcyjnym, Mikołajewski dalej sędziuje mecze w ekstraklasie…

Inny bohater z listy, twierdził natomiast, że jest całkowicie niewinny, a w trakcie swoich ponad 200 rozmów telefonicznych z Ryszardem F. plotkował, ewentualnie słuchał świńskich kawałów popularnego Fryzjera. Uważał, że od zarazy korupcji uchroniła go Opatrzność Boża. Wygląda na to, że to coś, co on nazywał opatrznością jednak go opuściło, bo dzisiaj nasz bohater, Jarosław Żyro został odwieziony do Wrocławia, jako 21. sędzia z listy.

Tym samym, siepacze Ziobry z prokuratury wrocławskiej trafili oczko.

P.S. Mały bonus, czyli Jarosław Żyro uciekający przed kibicami Jezioraka. Zdarzenie miało miejsce po meczu, w którym arbiter pokazał 4 czerwone kartki miejscowym i tym samym zapewnił łatwą i przyjemną wygraną drużynie Groclinu Grodzisk Wlkp. Nagranie znajduje się tutaj.

gipson
O mnie gipson

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka