Na poczatek trochę prostej matematyki z klasy 4tej szkoły podstawowej. Wiem, szklany sufit dla wyborców tej koszmarnej koalicji rządzącej Polską.
Na cenę litra benzyny (podobnie diesla) składa się:
• Koszt ropy i rafinacji (ok. 44%)
• Podatek akcyzowy (ok. 17-24%)
• Podatek VAT (ok. 19%)
• Opłata paliwowa i emisyjna (ok. 4%)
• Marża stacji paliw (ok. 2%)
Czyli. Blisko połowa ceny paliw na stacji, to opłaty i podatki zasilające budżet państwa.
W cenie benzyny za 9 złotych/litr mamy zatem ponad 4 złote haraczu dla państwa. Czyli , uwaga piszę to dla wyborców z umownego Jagodna, bez tych haraczy cena na stacji byłaby jak Tusk to stwierdził : 5,19zł/litr. Nawet dziś, gdy ceny ropy na światowych rynkach są sporo wyższe niz rok temu. I Tusk wtedy doskonale o tym wiedział. I wie doskonale o tym dziś jak można ceny paliw obniżyć.
Ale przecież lepiej jest atakować prezydenta, że ten nie chce podpisać antykonstytucyjnej ustawy.
Na czym plan Tuska polega? Otóż polega na przelewaniu funduszy z jednej państwowej kieszeni, do drugiej. Czyli z pustego w próżne.
Zabieramy koncernom sporą część ich zysków (niech będzie nadmiarowych) i dopłacamy do cen paliw na stacji, nie naruszając nawet na milimetr dotychczasowej struktury cenotwórczej. Wszystko po to, aby do dziurawego jak wielkie sito budżetu nadal wpływały ogromne pieniądze. Choć tej dziury nie da się zasypać pieniędzmi kierowców. Mimo wszystko za mały kaliber.
W normalnym świecie, nie uwikłanym rządami koalicji złodziejskiej mafii, nastapił by namysł, skad się te ogromne, nadmiarowe zyski koncernów naftowych wzięły i JAK IM PRZEWDZIAŁAĆ!
Ale po co, gdy można mieć pałę na prezydenta i za swoje winy i zaniechania odpowiedzialność starać sie przerzucić na politycznego wroga. Doskonale wiedzą, że wg polskiej konstytucji, prezydent nie może tej ustawy podpisać. Ba, groziłby mu Trybunał Stanu. Ale propaganda skierowana do ciasnych móżdżków elektoratu analfabetów, działa. Łykaja to jak głodny pelikan rybę. Nawet nie próbują konstytucji w tym akapicie zmienić, a być może głosami swoich przystawek mogliby to zrobić. Wszak Konfederacja zawsze glosuje z nimi, a ci od Morawieckiego też są łatwi do przeciągnięcia i liczba głosów mogłaby osiągnąć 2/3 Sejmu. W Senacie maja dużą przewagę więc żaden problem. Kryształy typu Gawłowski czy Grodzki przeciez nie wystapią przeciw Tuskowi.
PS. Właśnie na portalu Polsatu wziąłem udział w sondzie pt : Kto jest winien wysokich cen paliw na stacjach? Na blisko 20 tysiecy biorących w tej sondzie udział, 66% stwierdziło, że prezydent Nawrocki.
Stan umysłów wyborców na rok przed wyborami. Przerażające jak propagnda TVNów pierze słabe mózgi. Niestety, ale słabe mozgi z deficytami to w Polsce AD 2026 spora większość. A wy się pocieszajcie, że sondaże poparcia dla partii politycznych są sfałszowane. Tak trzymać bezmózgi jelopy w swoich bańkach, a będzie jak w 2023 roku.
Kurtyna.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)