W Górowie Iławeckim zima dała się we znaki mieszkańcom. Lód na chodnikach stwarza poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Mieszkańcy skarżą się, że chodniki są nieodśnieżane i nieposypane.
"Wczoraj wracałam z zakupami i wywróciłam się na chodniku. Uderzyłam się w głowę i bolało mnie przez cały dzień" - mówi pani Justyna, mieszkanka miasta.
Nie jest ona jedyną osobą, która skarżyła się na lód na chodnikach. W komentarzach pod wpisem pani Justyny na Facebooku znalazły się podobne relacje innych mieszkańców.
"Ja również się wywaliłam na Zwycięstwa. Bardzo się potłukłam. Całe miasto to jedno wielkie lodowisko" - pisze pani Irena.
Dlaczego władze miasta nie reagują na skargi? Czy naprawdę muszą się wydarzyć tragedie, żeby się obudziły?
Lód na chodnikach to zmora polskich miast. W Górowie Iławeckim władze miasta postanowiły rozwiązać ten problem w innowacyjny sposób. Zamiast odśnieżać i posypywać chodniki, postanowili posypać tylko chodnik przy ratuszu. Dzięki temu burmistrz może bezpiecznie dojść do pracy, a mieszkańcy mogą się łamać i rozbijać głowy na pozostałych chodnikach?
Oprac. na podstawie materiałów z dostępnych publicznie źródeł.
| #lód | #bezpieczeństwo | #miasto | #władzemiasta | #skargi | #nieodśnieżanie | #nieposypywanie |


Komentarze
Pokaż komentarze (4)