Piotr Petrecki (Nadleśnictwo Górowo Iławeckie, Lasy Państwowe)
Piotr Petrecki (Nadleśnictwo Górowo Iławeckie, Lasy Państwowe)
Gandalf Iławecki Gandalf Iławecki
70
BLOG

Mróz, który nie pyta o paszport. Czy Królewiec mógłby nas ogrzać?

Gandalf Iławecki Gandalf Iławecki Polityka Obserwuj notkę 4
Północ Polski walczy z rekordowymi mrozami sięgającymi -34 stopni. Podczas gdy mieszkańcy przygranicznych miejscowości liczą każdą kilowatogodzinę, tuż za miedzą pracuje elektrownia atomowa. Czy widmo dawnego szantażu politycznego słusznie blokuje nam drogę do stabilności energetycznej, czy może w nowym układzie sił z UE to my rozdajemy karty?

Gdy mróz ścina krew w żyłach, ideologie stają się kruchym schronieniem”.


 Ranek 2 lutego 2026 roku na Suwalszczyźnie i Warmii nie przypominał malowniczej pocztówki. To był fizyczny ból – powietrze, które parzy płuca, i szyby, które pękają pod naporem 30-stopniowego mrozu. W takich chwilach abstrakcyjne pojęcia „geopolityki” czy „bezpieczeństwa państwa” nabierają bardzo konkretnego, domowego wymiaru. Sprowadzają się do pytania: czy stać mnie na włączenie pieca?

Atomowy dylemat na mrozie: Czy energetyczny most z Rosją to wciąż tabu?

Co zyskujesz po zapoznaniu się z tą treścią?

Zrozumiesz, że dylemat energetyczny Polski to nie tylko kwestia techniczna, ale skomplikowany węzeł moralny i socjologiczny. Tekst pozwala spojrzeć na relacje z Rosją przez pryzmat nowoczesnego bezpieczeństwa (wspieranego przez UE), oddzielając uzasadnione historyczne obawy od nowych, pragmatycznych możliwości ochrony obywateli przed ubóstwem.

 Patrząc na północ, przez zasieki i pasy ziemi niczyjej, mieszkańcy pogranicza widzą łunę Królewca. Tamtejsza elektrownia atomowa pracuje pełną parą, produkując nadwyżki energii, które mogłyby zasilić tysiące polskich domów. Dlaczego więc „most energetyczny”, o którym wspomina się w kuluarach od lat, wciąż pozostaje jedynie kreśloną na papierze mrzonką?

 Analizując tę sytuację, musimy zmierzyć się z ewolucją ryzyka. Przez dekady zbliżenie energetyczne z Federacją Rosyjską kojarzyło się jednoznacznie z pętlą na szyi – gazowym szantażem, który mógł zamrozić całe gospodarki. Jednak dzisiejszy kontekst uległ zmianie. Z punktu widzenia prawdopodobieństwa, „stary” scenariusz szantażu staje się coraz mniej realny. Dlaczego? Ponieważ Polska AD 2026 nie jest już energetyczną wyspą. Silne wsparcie z krajów Unii Europejskiej i rozwinięta sieć interkonektorów sprawiają, że ewentualne odcięcie jednego „kabla” z Królewca nie jest już wyrokiem, a jedynie logistycznym wyzwaniem. W tej grze to my stajemy się klientem, który ma alternatywę, a to drastycznie zmienia układ sił.

 Z perspektywy socjaldemokratycznej, dostęp do ciepła i prądu jest elementarnym prawem człowieka, a nie luksusem zależnym od aktualnej temperatury sporów dyplomatycznych. Państwo ma moralny obowiązek zapewnić obywatelowi bezpieczeństwo socjalne najskuteczniejszymi metodami. Czy etyczne jest skazywanie najuboższych na ubóstwo energetyczne w imię pielęgnowania historycznych traum, skoro technologia i wspólnotowe wsparcie UE dają nam dziś tarczę, której nie mieliśmy wcześniej?

 Warto tu przywołać biblijną zasadę roztropności, ale i miłosierdzia. Budujcie domy i mieszkajcie w nich – mówił prorok Jeremiasz, wskazując na konieczność dbania o fundamenty bytu. Jeśli fundamentem tym jest dziś stabilna energia, to ignorowanie jej źródła tylko dlatego, że bije ono po niewłaściwej stronie granicy, staje się grzechem zaniechania wobec własnego narodu.

 Odpowiedzialność polityczna to nie tylko umiejętność mówienia „nie”. To przede wszystkim odwaga do rewizji starych dogmatów, gdy zmieniają się fakty. Decyzja o uruchomieniu mostu energetycznego z Obwodem Królewieckim nie musi być aktem słabości. Może być aktem dojrzałego pragmatyzmu państwa, które czuje się na tyle silne w strukturach europejskich, aby czerpać korzyści z trudnego sąsiedztwa bez lęku o utratę suwerenności.

 Gdy mróz odpuści, debata o mostach – tych fizycznych i tych mentalnych – zapewne znów przygaśnie. Ale mieszkańcy północy, patrzący na zamarznięte okna, wiedzą jedno: ciepło nie ma narodowości. Ma tylko cenę, którą płacimy każdego poranka.



Prawdziwa suwerenność to nie izolacja, lecz zdolność do kontrolowanej współzależności. W świecie, gdzie energia staje się walutą przetrwania, największym ryzykiem nie jest budowa mostu pomiędzy granicami, lecz trwanie w przekonaniu, że jedyną bezpieczną drogą jest ta, którą idziemy sami – nawet jeśli prowadzi ona przez mróz.


| bezpieczeństwo energetyczne | Królewiec | geopolityka | etyka Państwa | kryzys energetyczny |

Oprac. pre 3/2.2026,
redaktor Gniadek

Przeczytaj również:

Fot. na podst. ilust. Piotr Petrecki dla Facebook: Nadleśnictwo Górowo Iławeckie, Lasy Państwowe

Nota: Materiał opracowano ze starannością przy użyciu językowego narzędzia generatywnego modelu w celach rozrywkowych w oparciu o dostarczone dane, choć może zawierać niezamierzone błędy np. językowe, graficzne. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj4 Obserwuj notkę

Łączę lokalne zakorzenienie w Górowie Iławeckim (pruskie pogranicze, 12 km na północ od Warmii) z uniwersalnym przesłaniem związanym z ikoniczną postacią Gandalfa, ma to podkreślać zarówno symboliczny jak etyczny charakter działalności. To forma budowania mojej tożsamości, która działa aktywnie na rzecz swojej małej ojczyzny, a jednocześnie aspiruję do roli moralnego świadka obserwowanej rzeczywistości...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka