Ostatnie posunięcia POpaprańców to znaczy ustawa ”in vitro” i nominacja Adama Bodnara — znanego z poparcia dla lewackich postulatów obyczajowych — na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich, a także "Ustawa o uzgodnieniu płci" to nie są jakieś chaotyczne działania POpaprańców, to jest zaplanowana prowokacja w celu zepchnięciu kampanii wyborczej na sprawy polityki gender. Politycy PiS powinni przy każdym zapytaniu o te ustawy przypominać o sprawach gospodarczych i o trudnej sytuacji życiowej społeczeństwa i informować, że właśnie te sprawy są najważniejsze, a nie prowokacyjne ustawy i nominację. Jeśli chcemy przekonać lemingi do głosowania na PiS, to nie możemy się wdać w jakieś walki o gender. W tym momencie dyskusja o tych ustawach i nominacji nic nie zmieni, a przeszkodzi w kampanii wyborczej i może zaprzepaścić ich zmianę w nowym parlamencie. Najważniejszą teraz sprawą jest wygranie wyborów z taką przewagą, żeby można było bez problemu te ustawy wyrzucić do kosza w nowym parlamencie.
"Psy szczekają a karawana jedzie dalej"
Podam może przykład zaczerpnięty z życia potwierdzające moje wnioski. Wczoraj rozmawiałem z lemingiem, który niedawno przyjechał do W. Brytanii i trochę zeszliśmy na sytuację w Polsce, leming był bardzo wystraszony, bo mu wmówiono że PiS wprowadzi dyktat kościelny i wspomniała o in vitro, zbagatelizowałem to pytanie i spytałem się jej czy wie o sprowadzeniu 2 tys. muzułmanów i inne fakty mogące ją tyczyć osobiście - nie wiedziała, więc podałem jej adresy do stron gdzie, może zaczerpnąć informacji. Lemingi są zainteresowane tylko ich własną sytuacją materialną, tak że, jak chcemy ich przekonać do głosowania na PiS i Zjednoczoną Prawicę musimy im pokazać, że to dla ich dobra.
Obalanie antypolskiego mafijnego systemu w Polsce na moim blogu "MATRIX — przebudzanie"
http://gniewko56.salon24.pl/642647,matrix-przebudzanie


Komentarze
Pokaż komentarze