Jarosław Gowin Jarosław Gowin
3457
BLOG

OFE - uwłaszczenie zamiast nacjonalizacji

Jarosław Gowin Jarosław Gowin Polityka Obserwuj notkę 102

Ronald Reagan mawiał, że politycy zwykle myślą o kolejnych wyborach, zamiast o kolejnym pokoleniu. Niestety rządowe propozycje w sprawie OFE kierują się właśnie taką logiką. Zaproponowane zmiany nie są receptą na zapewnienie Polakom wysokich i bezpiecznych emerytur, ale krótkoterminowym rozwiązaniem mającym na celu poprawę sytuacji finansów publicznych.

Dlaczego rząd, gdy brakuje mu pieniędzy, chce sięgnąć po pieniądze obywateli zgromadzone w II filarze?Odpowiedź jest dość prosta: Polacy w sprawie OFE są dość mocno podzieleni, ale przede wszystkim niezbyt dobrze rozumieją ich funkcjonowanie. Blisko połowa badanych w 2011 roku nie potrafiła ocenić działalności funduszy. Podobne tendencje wykazała ankieta programowa, którą przeprowadziłem kilka tygodni temu: 36% biorących udział w badaniu popiera likwidację OFE, 40% sprzeciwia się temu rozwiązaniu, a ponad 23% nie ma w tej sprawie zdania.

Dla mnie kluczowe jest jednak to, że propozycje nacjonalizacji oszczędności z OFE są przedstawiane ZAMIAST propozycji fundamentalnych, odważnych reform. Powinniśmy dyskutować nie o likwidacji OFE, ale o rzeczywistych, gruntownych reformach: ograniczeniu zakresu zadań publicznych, cięciu wydatków budżetowych, głębokiej deregulacji i ograniczeniu biurokracji. To droga trudniejsza i bardziej pracochłonna, ale prowadziłaby ona jednocześnie do koniecznego obniżenia kosztów państwa, odciążenia przedsiębiorców i przyspieszenia wzrostu gospodarczego. 

Obecny system emerytalny z pewnością nie jest idealny. Towarzystwa emerytalne trzeba usprawnić i obniżyć koszty ich funkcjonowania. Być może trudna sytuacja finansów publicznych wymaga zawieszenia transferów do OFE na dwa czy trzy lata. W tym czasie musimy jednak przeprowadzić debatę nad prawdziwą reformą systemu emerytalnego, która będzie odpowiedzią na szybko pogarszającą się sytuację demograficzną Polski.

Nie jestem fanem OFE – mam jednak świadomość, że w II filarze zgromadzone są prawdziwe pieniądze, podczas gdy ZUS to po prostu obietnica dana obywatelom przez polityków. Bez wątpienia najgorszym z możliwych rozwiązań jest pomysł, by przetransferować środki zgromadzone na osobistych kontach Polaków do ZUS. To de facto oznacza nacjonalizację prywatnych oszczędności obywateli i wydawanie ich na wypłaty dzisiejszych emerytur. Nie rozwiąże to żadnego problemu z systemem emerytalnym. ZUS jest studnią bez dna. I jeśli wrzucimy tam 270 miliardów złotych przejętych z II filara emerytalnego, to te pieniądze przepadną jak kamień w wodę. Za kilka lat obudzimy się z równie dużą jak dzisiaj dziurą w ZUS-ie, tyle tylko, że już bez tych 270 miliardów.

Jeżeli rząd dojdzie do wniosku, że OFE należy zlikwidować, całkowicie bądź częściowo, to jedynym uczciwym rozwiązaniem w takiej sytuacji będzie zwrócenie obywatelom ich oszczędności. Zawsze uważałem, że to co prywatne jest zarządzane lepiej niż publiczne, a własność buduje odpowiedzialność. Przyglądając się kolejnym propozycjom demontażu II filara systemu emerytalnego utwierdzam się w przekonaniu, że danie Polakom możliwości samodzielnego oszczędzania na emeryturę jest o wiele bezpieczniejsze, niż pozostawienie odpowiedzialności za przyszłość obywateli w rękach polityków.    

 

Prezes partii Polska Razem. Filozof, polityk, poseł, były minister sprawiedliwości. Entuzjasta wolnego rynku i aktywności obywatelskiej.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (102)

Inne tematy w dziale Polityka