Pupilla Libertatis
Jestem sarmatolibertarianinem. Myślę, politykuję, rozważam, polemizuję, szukam, prowokuję, dyskutuję, dociekam, analizuję, filozofuję.
150 obserwujących
1856 notek
2372k odsłony
  688   0

Folwarki socjalne

Produkcja i handel narkotykami są zakazane, bo nie każdy człowiek jest w stanie zapanować nad własnym słabościom i lepiej nie stwarzać takim ludziom okazji do zażywania substancji powodujących uzależnienie. Ludzie mają słabą wolę, są ułomni, nie panują nad sobą, są nieodpowiedzialni, nie potrafią sobą kierować, nie podejmują racjonalnych decyzji, nie planują, nie myślą o przyszłości, żyją z dnia na dzień i dlatego dobre państwo musi się nami opiekować i nas chronić przed nami samymi. Nie wiadomo dokładnie ile takich prymitywów jest, ale z pewnością tyle, że danie im wolności spowodowałoby poważne problemy społeczne.
Tylko dlatego mamy prohibicję narkotykową - nie ma żadnych innych powodów. Zniesienie prohibicji stwarza zagrożenie, że ta duża ilość prymitywnych i słabych ludzi zaćpałaby się na śmierć - przy okazji kradnąc, żebrząc, dokonując rozbojów i poważnie zagrażając społeczeństwu. Uzasadnieniem prohibicji narkotykowej jest to, że ludzie są jak to bydło hodowlane – muszą być pod opieką kogoś mądrzejszego, lepszego, przewidującego, odpowiedzialnego.
I dokładnie z tego samego powodu jest tysiące innych ograniczeń wolności. Dlatego musimy płacić obowiązkowe składki na ubezpieczenia społeczne, bo gdyby nas do tego nie zmusić przemocą, to byśmy na starość nie oszczędzali i byśmy musieli żebrać, albo kraść, osiągnąwszy wiek emerytalny. Większość akceptuje ten system, głosuje na niego, bo czuje się bydłem, którym musi się ktoś inny opiekować.
Ja osobiście nie mam nic przeciwko temu by tych, którzy mają mentalność niewolnika zniewalać. Nie mam nic przeciwko temu, by oni żyli w jakimś folwarku socjalnym, którym opiekuje się jakiś pan, który wie lepiej co jest dla nich dobre, a co złe, i nimi dowodzi i o nich dba. Nie mam nic przeciwko hodowaniu ludzi jak bydło - tych ludzi, którzy są jak to bydło.
Ale dlaczego ma to dotyczyć nas wszystkich, w tym tych, którzy są odpowiedzialni i mają silną wolę? Niech ci słabi, ułomni, ze słabą wolą, nieporadni, żyją w systemie niewolniczym - nie zabraniam im tego! Ale dlaczego ma to dotyczyć wszystkich?
Jeden jest w stanie wystąpić przeciw swoim słabościom, a inny nie jest w stanie. Obaj nikomu nie szkodzą. Rozumiem, że temu, kto nie potrafi wystąpić przeciw swoim słabościom trzeba jakoś pomóc, może trzeba go nawet zmusić do przyjęcia pomocy, może nawet trzeba go przemocą zniewolić, by mu pomóc. Trzeba mu przemocą odebrać część owoców jego pracy, by je przeznaczyć na opiekę nad nim, bo sam by to przepuścił i wydał bez sensu. Ale dlaczego to zniewolenie musi występować w jednym, wspólnym, totalny pakiecie w stosunku do wszystkich – dlaczego to samo prawo, ten sam regulamin hodowli bydła, ma dotyczyć nawet tych, którzy nie są słabi, albo nie chcą pomocy, albo którzy chcą ulegać swoim słabością, albo sami potrafią się im oprzeć?
Dlaczego to zniewolenie musi być państwowe, polityczne, totalne? Dlaczego to, że są ludzie z problemami psychicznymi, co skutkuje tym, że trzeba ich ubezwłasnowolnić, musi wywoływać skutki polityczne dla wszystkich, nawet dla tych, którzy tych problemów nie mają? Dlaczego z powodu problemów psychicznych części ludzi trzeba ubezwłasnowolnić wszystkich?
W tej chwili Polska jest takim jednym wielkim folwarkiem socjalnym, w którym traktuje się wszystkich nas jak bydło, pilnuje się nas i zniewala. Wszyscy jesteśmy niewolnikami, a system zniewolenia jest totalny i wszechogarniający. Ja postuluję, by podzielić ten folwark na kilka mniejszych. Niech każda partii parlamentarna w Polsce buduje swój własny folwark, ze swoimi własnymi zasadami socjalnym i niech hoduje w nim swój własny elektorat, a resztę ludzi powinno się uwolnić, wypuścić na wolność, niech odpowiadają sami za siebie.
Elektorat PiS-u nie powinien być zmuszany do czekania aż Kaczyński wygra znów wybory i zarządzi swoje zasady - już dziś ten elektorat powinien dostać prawo wejścia do folwarku przez niego zarządzanego – i niech Kaczyński ogłosi w jakim wieku jego zwolennicy będą przechodzić na emeryturę. I to samo z elektoratem Tuska – zwolennicy PO wchodzą do jego folwarku, a w nim przechodzą na emeryturę w wieku 67 lat. A zwolennicy SLD niech sobie przechodzą w wieku 80 lat, jeśli tak im Miller zarządzi. A reszta wolnych ludzi niech sobie przechodzi w wieku, który sami sobie wybiorą.
Nie jest więc wcale tak, że wolnościowcy proponują całkowitą likwidację socjalizmu i puszczenie ludzi przemocą na głębokie wody kapitalizmu. W wolnościowym państwie nikt nie zostanie zostawiony sam sobie, każdy, kto sobie nie radzi, kto przywykł do socjalizmu, kto ma mentalność niewolniczą i nie potrafi sobie radzić na wolnym rynku będzie sobie żył w folwarku socjalnym swojej ulubionej partii socjalistycznej i będzie w nim hodowany tak jak dziś, a nawet lepiej, bo nie będzie żył w systemie kompromisowym, ale w pełni zgodnym w całości z programem jego ulubionej partii, a opiekował się nim będzie jego ulubiony przywódca. I będzie mógł nadal płacić podatki w wysokości 80% swoich dochodów tak jak dziś i będzie nadal miał swoją ulubioną opiekę medyczną zgodną z dzisiejszymi standardami i będzie przechodził na emeryturę w wieku, jaki zarządzi jego ulubiony przywódca.
Grzegorz GPS Świderski

Ciąg dalszy -> Bydło

Przegrana wojna z narkomanią <- poprzednia notka
następna notka -> Kult EuroCargo

 

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale