Tak, a jeżeli dodamy Człowiek- Humanista, to mamy pełnię szczęścia. O ile ten szlachetny Człowiek w swej wspaniałości nie zapragnie również być bogatym. Nie tylko dumnym, lecz i bogatym.
Wymyśla wtedy przeróżne chocki- klocki, aby swój humanitaryzm odsunąć z pola widzenia.
Pisałem o tym nieco ironicznie w I części powiastki pod tytułem:
Wspaniale! Nasza gospodarka ruszyła z kopyta..
Zwróciłem uwagę, jak łatwo szczytne idee można wepchnąć do kieszeni gdy na oku ma się: Piniądz to łakóma rzycz! (Oryginalna wypowiedź pewnego mojego kontrahenta sprzed lat kilkunastu). Zawsze znajdą się usłużni, którzy za skrawek słoninki zepsują najlepsze prawo doginając je do potrzeb mocodawcy.
W drugiej notce opublikowanej wczoraj zamieściłem skrót mojego autentycznego snu rozwijającego możliwości zaspakajania rządzy bogactwa i władzy.
Czy możliwe jest wycofanie prawa jednostki pod byle jakim pretekstem?
Czy historia nie dawała już odpowiedzi na zapodany temat?


Komentarze
Pokaż komentarze