greendel greendel
24
BLOG

księżyc warszawskich kazamatów

greendel greendel Polityka Obserwuj notkę 0

Pisane przy: King Crimson "Discipline"

 

W całej tej Wielkiej Warszawskiej Awanturze Samorządowej zastanawia mnie jedna rzecz. Niby mała a jak bzyk komara w upalną noc - spać nie daje. Cóż takiego ukrytego pozostaje w warszawskich ratuszowych archiwach czego na światło dzienne wypuścić nie chce miłościwie nam panujący prajmminister? Dlaczego Jarosławowi Kaczyńskiemu ze wszystkich sił zależy na usunięciu Hanny Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska prezydenta Warszawy? Aż tak że miesza sprawy Państwa ze sprawami Samorządu samodzielnie autorytatywnie i niepodważalnie ferując wyrok na długo przed czasem? Czyż to nie przypomina Państwu czegoś? Czy nie jesteśmy coraz bliżej krainy mlekiem i miodem płynącej zwanej Białorusią? Czy "odzyskując" kolejne urzędy, spółki i sfery życia publicznego Jarosław nie podąża śladem ojca białoruskiej demokracji a wcześniej wąsatego batiuszki? Czy to świadoma cena za odzyskanie Warszawy?... A może warszawskie zakamarki chronią tak potężne tajemnice że mogłyby wstrząsnąć nie tylko życiorysem bliźniaków ale również tak w pocie czoła tworzonym systemem Czwartej RP... Może tak niesławna "lojalka" nie do końca była spreparowana na przykład...A może Jarosław szuka czegoś czego nie ma niczym Amerykanie bomby w Iraku... ale że nie ma, znaczy dla niego - dobrze ukryte... strach że ktoś znajdzie przed nim. Strach że znajdzie Hanna Gronkiewicz-Waltz na przykład. Tak - to może być powód tak nieracjonalnego zachowania premiera. Bo z punktu logiki patrząc i moralnej nieskazitelności po przegranych wyborach stanowisko Prezydenta Warszawy powinno Kaczyńskiemu zwisać. Więcej - w obecnej sytuacji pozostawienie HGW na nim przyniosłoby więcej korzyści niż strat. Toż przez cztery lata tu i ówdzie i przy każdej nadarzającej się okazji można byłoby przypominać, wypominać i podkreślać że HGW Prezydentem jest nie dlatego że została wybrana ale dlatego że PiS i on osobiście jej na to wspaniałomyślnie zezwolili.

Mit o genialnym strategu jakim miałby być Jarosław Kaczyński, właśnie legł w gruzach - bo nie umieć wyczuć takiej okazji by w oczach narodu pokazać się jakim to się jest dobrym, uczynnym i wyrtozumiałym nawet dla wroga to strategiczna klęska. Nie wspomnę o tym jak chrześcijański byłby to gest. Gest, którego Kaczyński uczynić nie potrafi bo jemu bliższy ten księżyc z ratuszowych piwnic pod piwnicami niż tanie państwo wraz całym jego inwentarzem...

Ps. Jakiś trzeciorzędny senator wziął i wyraził się przed premierem że kandydat na Prezydenta Warszawy już został wybrany i że to as nad asy z PiSowskiej talii. Na zabóg, dojść nie mogę kto zacz... brat prezydent?...

greendel
O mnie greendel

"sekta LPR i jej wyznawcy są zagrożeniem dla normalnie funkcjonującego państwa" Autorytet, któremu wierzę...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka