29
BLOG
musi nasz marszałek nowy czytaty i pisaty jest... a z lektur jego Orwell nmajulubieńszym... bo skąd jak nie z "Folwarku" pochodzi podział na zwierzynę równą i równiejszą? Czyż nie stało się to podstawą i inspiracją by dziennikarzy semowych dzielić na grupy uprzywilejowania. Co prawda Ludwisio posługuje się skojarzeniami głęboko zakorzenionymi w europejskiej kulturze sięgając aż po starożytny Rzym ale to zbyt wyraźna przykrywka by w nią wierzyć na słowo. Otóż podział najbardziej prawdopodobny to: Pisofile, Ignoranci oraz Pisożercy... Złotousty marszałek byłże w stanie nawet wyjuścić kryteria podziału wśród przedstawicieli czwartej władzy. Szlachtą dziennikarską lub jak woli dornostwo najjaśniejsze - patrycjuszami mieliby być dziennikarze AUTENTYCZNIE zainteresowani sytuacją w sejmie i okolicach. A kto będzie panie marszałku wyraźnie określał komu i za co akredytacja pierwszej klasy przynależną jest i basta? I czy przypadkiem zbiegiem okoliczności zrządzeniem losu nie stanie się tak iż dziennikarze krytycznie pisujący nie otrzymają możliwości indagowania jaśnie wielmożów posłów i senatorów? Wiadomo nie od dziś że pytania zbyt złożone, zbyt szczegółowe, zbyt konkretnew powodują wśród Dornowych kolesiów masową panikę (nie boi się Gosiewski, ale ten te same dyrdymały jest w stanie opoiedzieć "Cosmopolitanowi" i "Tygodnikowi Działkowca"). Teraz dzięki dekretowi marszałkowskiemu będą ich na korytarzach sejmowych zaczepiać wyłącznie "swoi" gryzipiórkowie, którzxy i tak pytania dopiero dopisują do wcześniej uzyskanych odpowiedzi. I tylko boleję nad stanem dożywienia rządu iu przystawek. Bowiem kto im teraz będzie wieśmaki na konferencjach prasowych serwował? Sakiewicz?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)