Kolędy polskie (może inne również) wyrastają z prastarej tradycji literackiej oraz przekazują bardzo dużo różnych treści. Ową tradycją literacką są eklogi, sielanki, to, co poeta rzymski Wergiliusz nazywał „georgikami”, a więc utwory opiewające spokojne, wyznaczane rytmem natury, wiejskie życie rolników, pasterzy, rybaków… Piękne przykłady takiej literatury zawdzięczamy największym poetom: wspomnianemu Wergilemu, a również Kochanowskiemu, Szymonowicowi. Uważam, że wiele polskich kolęd i pastorałek dorównuje ich wierszom i pięknem literackim, i przesłaniem. Oto przepiękny tekst Bożonarodzeniowej pieśni „Mizerna, cicha”.
„Mizerna, cicha stajenka licha, pełna niebieskiej chwały:
oto leżący przed nami śpiący w promieniach Jezus mały.
Przed nim anieli w locie stanęli pochyleni klęczą
Z włosy złotymi, skrzydły białymi pod malowaną tęczą”.
Oto obraz, jak z georgiki: wieś, stajnia, spokój, cudowność przenikająca wszystko.
„Wielkie zdziwienie, wszelkie stworzenie, cały świat orzeźwiony,
Mądrość mądrości, światłość światłości: Bóg – człowiek tu wcielony”
Stajenka staje się centrum świata – to czytamy w pierwszym wersie. W drugim czytamy o mądrości mądrości oraz światłości światłości – co jest jawnym nawiązaniem do tynitologii Św.Augustyna. Druga osoba Trójcy – Syn – jest w niej właśnie mądrością mądrości: Mądrość (Bóg Ojciec) poznaje swą mądrość, poznanie to jest tak doskonałe, że „staje się” drugim bytem (Synem Bożym). Tylko drugi byt może być obrazem, „kopią” Boga Ojca, który jest mądrością.
„I oto mnodzy ludzie ubodzy, radzi oglądać Pana. Pełni natchnienia, pewni zbawienia, upadli na kolana. Długo czekali, długo wzdychali, aż niebo rozgorzało, piekło zawarte, niebo otwarte, słowo ciałem się stało”.
Tu mamy znów przekaz czysto sielankowy (oczywiście w znaczeniu gatunku literackiego): to ludzi ubodzy – tylko oni! – stają się świadkami wielkiego kosmicznego wydarzenia, jakim jest zwycięstwo nad piekłem (złem) i tryumf dobra (nieba).
Warto zainteresować się treścią kolęd, są one bowiem czymś więcej niż tylko przyśpiewkami do suto zastawionego stołu, co, mam nadzieję, jakoś tam udowodniłem.
Wszystkim Salonowiczom składam najlepsze życzenia słowami kolędy – niech spełni się jej przesłanie:
„Podnieś rękę Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą!
W dobrych radach w dobrym bycie wspieraj jej siłę swą siłą:
Dom nasz i majętność całą, i wszystkie wioski z miastami,
A słowo Ciałem się stało i mieszkało miedzy nami”.
Wesołych Świąt!
Oby Rok 2008 był co najmniej tak samo dobry, jak ten mijający.!



Komentarze
Pokaż komentarze