Siedziałem pewnego razu nocą przy telewizorze, przerzucałem kanały pilotem z nudów – od pierwszego do pięćdziesiątego i z powrotem, od pięćdziesiątego do pierwszego… Na 50 kanale gołe panienki zachęcają do dzwonienia; na 49 oferty seksualne z każdego województwa; na 48 seks, to samo na 47, 6, 5…
W dzień widzę na tych stacjach „informacje” zupełnie albo prawie zupełnie nieliczące się z rzeczywistością. Widzę gry cyniczne do bólu i robienie widza w bambuko… ot chociażby: Giertych za swój pomysł skreślenia Gombrowicza z listy lektur był systematycznie opluwany, Hallowa usuwa najważniejsze dzieła największych polskich pisarzy – Gombra również – a w telewizjach sza.
W gruncie rzeczy program w dzień nie różni się od programu nocą. Ktoś zapyta: jak to, różni się treścią!
Ważniejsza jednak od tej różnicy jest podstawowa analogia: i nocą, i w dzień telewizje kształtują ludzi odziaływując na emocje, na instynkty…Działają zatem tak jakby za instrukcje mieli pisma Rorty’ego. To on gdzieś napisał, że ludzi skłania się do pożądanych zachowań poprzez propagandę uderzającą w emocje (takich słów dokładnie nie użył). Rorty pisał też, że każdy opis rzeczywistości jest trafny, byleby tylko był użyteczny…ten pomysł telewizje realizują wręcz wzorowo.
Tak działające media panują nad umysłami ludzi w postmodernistycznym świecie, w którym przyjdzie nam żyć..
W świecie tym nie ma różnic między prawdą a fałszem, nie ma też różnic miedzy pięknem a brzydotą. Dzisiejsi artyści oddają mocz na symbole religijne albo stolec na oczach widowni i mówią, że tak tworzą sztukę,.. zawsze znajdą się tacy mądrale, którzy tej sztuki zaciekle bronią – nawiasem mówiąc chyba zmieniają znaczenie słowa „sztuka”. Nikt, kto rozumie polskie słowo „sztuka” nie powie, że pijaczyna sikający pod płotem tworzy dzieło sztuki. Ale żonglowanie słowami to jedna z cech rozpoznawczych postmodernizmu. Ciekawe, czy tego rodzaju „dzieła” są objęte prawem autorskim, najpewniej są. Tak więc nie tylko małpom, jak bodaj w Hiszpanii, ale i odchodom ludzkim przyznawane są prawa w postmodernistycznym świecie... w którym przyjdzie nam żyć.
Życie jest tylko zabawą… zabawy te to narkotyki, tarzanie się w błocie, prymitywna muzyka, ale tak już jest w postmodernistycznym świecie...Polityka to czczy teatrzyk – kto mi wskaże różnice między rządzeniem Platformy, jakie mamy dziś, od rządzenia Pis, jakie mieliśmy jeszcze pół roku temu? Nawet Gombrowicza i jedni, i drudzy chcieli skasować, o czym już wspomniałem..
Świat postmodernizmu niesie ze sobą barbarzyństwo i zdziczenie…jak inaczej nazwać sprowadzenie człowieka do zlepku „informacji” wtłoczonych przez bijące w emocje media, czy nazywanie „sztuką” fizjologii…


Komentarze
Pokaż komentarze (6)