Grzegorz P. Grzegorz P.
26
BLOG

Debatowe zaskoczenie

Grzegorz P. Grzegorz P. Polityka Obserwuj notkę 3
Zastanawia mnie radość w jaką wpadli zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości zaraz po debacie. Według mnie Tusk przegrał debatę z Kwaśniewskim, tu pełna zgoda. Pierwsza runda w całości należała do byłego prezydenta. W drugiej był remis ze wskazaniem na Tuska, trzecia to zwycięstwo Tuska. Ponieważ jednak pierwsza runda to miażdżąca przewaga Kwaśniewskiego, zwycięstwo należy do niego. Ale jakie ma to znaczenie dla PiS-u? Bo ja takiego znaczenia nie widzę. Wprost przeciwnie - cała debata jawi mi się w zupełnie innych barwach.

Ostatnia debata była jednocześnie najlepszą debatą tej kampanii. Na ekranach telewizorów widzieliśmy prawdziwy spór. Widzieliśmy przeciwników, którzy nie szczędzą sobie razów. Po takiej debacie na usta samo ciśnie się jedno pytanie: jak oni mają rządzić razem po wyborach?

W debacie Tusk - Kwaśniewski bardzo mocno wyeksponowana została jedna kwestia. Jest nią ewentualna koalicja powyborcza walczących w niej stron. Według mnie ostatni argument, jaki pozostał sztabowcow PiS-u w kampanii, argument o nieuchronności koalicji PO z LiD-em (o pozostałych pisałem wczoraj), poprzez temperaturę i jakość sporu, został całkowicie i nieodwołanie obalony. Oczywiście, Tusk kilka razy nadział się na błyskotliwe riposty Kwaśniewskiego (ta z pokazaniem, jak wygrywa się wybory prezydenckie, to mistrzostwo świata), ale w ogólnym rozrachunku nie ma to większego znaczenia ani dla PO, ani dla LiD-u. Skąd więc ta radość zwolenników Prawa i Sprawiedliwości?

Premier Kaczyński ponownie postanowił zagrać 'koalicyjną kartą' w programie 'Teraz My!', mówiąc, że według niego była to kłótnia w rodzinie. Po takiej debacie podobne wypowiedzi nie brzmią nawet odrobinę prawdziwie. PiS nie ma już o czym mówić w tej kampanii. I skąd moje zaskocznie radością kibiców tej partii.
Grzegorz P.
O mnie Grzegorz P.

Sign by Danasoft - Get Your Free Sign

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka