Po październikowym zwycięstwie Platformy Obywatelskiej rozgorzała w Polsce dyskusja o potrzebie istnienia i sposobie działania Centralnego Biurza Antykorupcyjnego. Opinia publiczna podzieliła się na trzy obozy: zwolennicy PiS-u opowiadają się za pozostawieniem Biura i jego szefa, Mariusza Kamińskiego, w spokoju, zwolennicy PO postulują zmiany na stanowisku szefa i w kompetencjach słuzby, natomiast zwolennicy lewicy domagają się likwidacji jednostki. Dyskusja jest burzliwa, ze wszystich stron padają poważne argumenty i pomysły, włączając w to listy sygnowane przez autorytety.
Wczorajszy dzień przyniósł kolejny argument zwolennikom zmian w CBA.
W świątecznym wydaniu Gazety Wyborczej opublikowany został wywiad z dyrektorem szpitala MSWiA, dr Markiem Durlikiem, współpracownikiem dr Garlickiego, 'bohatera' najgłośnijszej akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Dr Durlik jednoznacznie opowiada się po stronie swojego kolegi po fachu, w wielu miejscach go broni i atakuje rządzących wtedy polityków PiS, odpowiedzialnych za akcję w szpitalu. Wymowa wywiadu jest jednoznaczna - CBA i ministrowie rzadu Kaczynskiego zostają postawieni w złym swietle.
Tego samego dnia, kilka godzin po pokazaniu się Gazety Wyborczej w kioskach, w portalu internetowym gazety przychylnej poprzedniej władzy, w Rzeczpospolitej, opublikowany zostaje news ze stenogramami rozmów telefonicznych dr Garlickiego ze swoim personelem w dniu, w którym dr Garlicki rzekomo dopuścił się najciezszej zbrodni, morderstwa pacjenta. Wymowa artykułu jest jednoznaczna - CBA miała rację, Garlicki jest mordercą.
Rzeczpospolita mogła zdobyć stenogramy z dwóch źródeł: z prokuratury, bądź z CBA. Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, która z tych dwóch instytucji jest źródłem przecieku.
Wydarzenia wczorajszego dnia układają się w jedną całość. W odpowiedzi na wywiad opublikowany w Gazecie, CBA wypuszcza kontrolowany przeciek do wrogiej gazety. Jednostka specjalna państwa, która powinna stać na straży prawa w Polsce, sama to prawo łamie poprzez upublicznianie materiału dowodowego przed procesem.
Nie oceniam, czy dr Garlicki jest winny czy niewinny zarzucanych mu czynów. Czekam na proces i wyrok sądu. Ale bardzo boli mnie, gdy jednostka specjalna państwa, w odpowiedzi na wywiad w gazecie (!) dopuszcza się łamania prawa. Według mnie w CBA powinno dojść do zmian.
Wczorajszy dzień przyniósł kolejny argument zwolennikom zmian w CBA.
W świątecznym wydaniu Gazety Wyborczej opublikowany został wywiad z dyrektorem szpitala MSWiA, dr Markiem Durlikiem, współpracownikiem dr Garlickiego, 'bohatera' najgłośnijszej akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Dr Durlik jednoznacznie opowiada się po stronie swojego kolegi po fachu, w wielu miejscach go broni i atakuje rządzących wtedy polityków PiS, odpowiedzialnych za akcję w szpitalu. Wymowa wywiadu jest jednoznaczna - CBA i ministrowie rzadu Kaczynskiego zostają postawieni w złym swietle.
Tego samego dnia, kilka godzin po pokazaniu się Gazety Wyborczej w kioskach, w portalu internetowym gazety przychylnej poprzedniej władzy, w Rzeczpospolitej, opublikowany zostaje news ze stenogramami rozmów telefonicznych dr Garlickiego ze swoim personelem w dniu, w którym dr Garlicki rzekomo dopuścił się najciezszej zbrodni, morderstwa pacjenta. Wymowa artykułu jest jednoznaczna - CBA miała rację, Garlicki jest mordercą.
Rzeczpospolita mogła zdobyć stenogramy z dwóch źródeł: z prokuratury, bądź z CBA. Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, która z tych dwóch instytucji jest źródłem przecieku.
Wydarzenia wczorajszego dnia układają się w jedną całość. W odpowiedzi na wywiad opublikowany w Gazecie, CBA wypuszcza kontrolowany przeciek do wrogiej gazety. Jednostka specjalna państwa, która powinna stać na straży prawa w Polsce, sama to prawo łamie poprzez upublicznianie materiału dowodowego przed procesem.
Nie oceniam, czy dr Garlicki jest winny czy niewinny zarzucanych mu czynów. Czekam na proces i wyrok sądu. Ale bardzo boli mnie, gdy jednostka specjalna państwa, w odpowiedzi na wywiad w gazecie (!) dopuszcza się łamania prawa. Według mnie w CBA powinno dojść do zmian.


Komentarze
Pokaż komentarze