VI kadencja sejmu. Rządzi Platforma Obywatelska. Kłopoty z prawem mają opozycyjni posłowie: Ziobro, Piecha. Kłopoty z prawem mają również posłowie koalicji: Gregorek. Obóz partii rządzącej wysyła jednoznacze sygnały: immunitet poselski trzeba zlikwidować. Opozycyjna partia, Prawo i Sprawiedliwość wydaje się popierać ten postulat. Komisja sejmowa do zmian konstytucji pracuje nad odpowiednim projektem. W pewnym momencie PiS wycofuje się ze wcześniejszych zapowiedzi. Immunitetu poselskiego nie uda się zlikwidować.
Immnitet poselski to jeden z najgorętszych tematów, zawsze wywołujący wielkie emocje. Do tej pory wydawało się, że obie post-solidarnościowe partie zgadzają się, że przywilej ten trzeba zlikwidować. Pamiętam emocjonalne nawoływania polityków, pamiętam argumenty zwolenników obu partii. W momencie próby partia, która ma w nazwie słowa tak mocne jak prawo i sprawiedliwość postanawia dokonać 180-stopniowego obrotu. Okazuje się, że jej dotychczasowe działania na rzecz zniesienia immunitetu to czysty PR. Posłowie nadal będą chronieni immunitetem.
Całe szczęście, że nie jestem wyborcą tej partii, bo dzisiaj zapadłbym się ze wstydu pod ziemię.
Notka napisana na podstawie tego artykułu.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)