0 obserwujących
41 notek
19k odsłon
348 odsłon

Kraszewski o Jugendamcie

Wykop Skomentuj1

Jugendamt: Misja rozpoznawcza PE W Berlinie

Posłowie parlamentu Europejskiego obradowali w czwartek w Berlinie w sprawie licznych petycji, dotyczących dyskryminacyjnych działań niemieckich Jugendamtów. Chodzi o zakaz używania języka polskiego w Niemczech.

 

Potwierdzenie zakazywania języka polskiego Polakom w Niemczech. / Fot. Bundesjustizministerium, fragment listu z 26.07.2006Jedna z uczestniczek misji dotyczącej Jugendamtow i dyskryminacji Polaków w Niemczech, polegającej na urzędowym zakazywaniu im używania języka ojczystego, pani prof. Lena Kolarska-Bobińska, która w programie „Warto Rozmawiać” z 4 lutego 2010 r. wypowiedziała się przeciwko tej antypolskiej dyskryminacji, nazywając ją po imieniu, wzięła udział, w jak to ujęła w skierowanym do mnie liście, w „fact-finding mission”. Jak gdyby fakty były parlamentarzystom PE i jej nieznane. Fakty, które zostały przedstawione w dziesiątkach petycji i potwierdzone w dokumencie roboczym Komisji Petycji PE z 11 stycznia 2009 r.

List potwierdzający zakazy używania języka polskiego w Niemczech
Takich legalnych na niemiecki sposób, jednak zgodnych z niemiecką kulturą, tradycją i polityką „pojedynczych przypadków” zakazywania języka polskiego Polakom w Niemczech, nazbierało się od czasów Bismarcka zapewne więcej niż trzy. W czasach Bismarcka, polskim dzieciom nie wolno było się modlić w ojczystym języku. Obecnie, nie wolno im rozmawiać z rodzicami, pisać, czytać i uczyć się języka polskiego. W obecnych czasach, tych „europejskich”, niemieckie Ministerstwo Sprawiedliwości potwierdziło istnienie trzech takichniemieckich, legalnych zakazów dotyczących języka polskiego. Ostatnio w piśmie z dnia 26 lipca 2006 r.

PETI
Są one używane, jako przykład, do zastraszania, terroryzowania innych polskich rodziców mieszkających w Niemczech, w celu wymuszenia „dobrowolnego zaniechania języka polskiego”. Za milczącym przyzwoleniem polskiego rządu.

Dziesięć lat bezczynności polskiego rządu, sześć lat braku poparcia dla Komisji Petycji PE przeciwko tej dyskryminacji, zostało zwieńczone utworzeniem „misji” Parlamentu Europejskiego zorganizowanej przez innych parlamentarzystów PE. W celu rozpoznawczym, w celu zebrania informacji. Bez udziału polskiej Ambasady, MSZ. Tak, jak gdyby Polska tych informacji nie posiadała. 
 

 

 
Artykuł przedrukowany jest za zgodą autora.
 
Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale