26 obserwujących
380 notek
360k odsłon
176 odsłon

Sorry, czy ja już przechorowałam koronawirusowy Covid 19?

Wykop Skomentuj19

W związku z tym, że nasz kolega @Stary Prokocim prosił wszystkich blogerów Salonu24, aby nie taili momentu, w którym zarażą się koronawirusem:

https://www.salon24.pl/u/sikornik2/1026893,apel-do-blogerow-salonu24


podaję mu do porównania i zachęcam do rozważań:


https://www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-na-swiecie,nietypowy-objaw-zakazenia-koronawirusem--chorobe-mozna-rozpoznac-po-przekrwieniu-oczu-,artykul,57305009.html


https://www.salon24.pl/u/halo/1019405,ukrytej-eutanazji-polakow-ciag-dalszy


Moja notka z 12 lutego 2020 zaczynała się tak:

"Od 3 dni orkan Sabina nawiewa jakiegoś syfu z zachodu. Rano o 7.00 budzę się i nie mogę oczu otworzyć. Zaklejone ropą, rzęsy się rwą, musiałam pazurami zeskrobywać, żeby w ogóle zerknąć na ten świat. Palą ją zwariowane. Czerwone jak po udanym weselu na prowincji. No takiego syfu jak teraz z zachodu to ze wschodu nigdy w ślepia nie nawiewało, mimo że nieraz gorzej dmuchało".


Podobno 23 stycznia odnotowano we Włoszech pierwszy przypadek Covid 19.


Natomiast w zalinkowanym artykule czytamy:


"W rozmowie z CNN pielęgniarka Chelsey Earnest, która w domu opieki w Kirkland (USA, stan Waszyngton) zajmowała się pacjentami zakażonymi koronawirusem, mówi... (...)

– Mieliśmy pacjentów, u których czerwone oczy były jedynym objawem, jaki zauważyliśmy, a potem trafiali do szpitala i umierali – twierdzi pielęgniarka.

Amerykańska Akademia Okulistyki w komunikacie zamieszczonym na swojej stronie internetowej potwierdza: "istnieją doniesienia, że ​​COVID-19 może prowadzić do zapalenia spojówek – zaczerwienienia oczu i okolic wokół nich". Zaleca okulistom szczególną ostrożność podczas badania pacjentów. (...)

Zapalenie spojówek wśród objawów choroby COVID-19 w swoim lutowym raporcie wymienia również Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Według zawartych tam danych stan zapalny w obrębie oczu stwierdzono u 0,8 proc. pacjentów zakażonych koronawirusem. Jest to najrzadziej występujący objaw spośród tych, które zostały uwzględnione przez WHO".


Otóż moje gały wyglądały podobnie jak na onetowskim zdjęciu, tylko że miały więcej ropy na rzęsach. Dużo więcej. Spośród pozostałych, uznanych przez WHO objawów, takich jak:

gorączka (87,9 proc.),

suchy kaszel (67,7 proc.),

zmęczenie (38,1 proc.),

odkrztuszanie plwociny (33,4 proc.) – w tym krwawej plwociny (0,9 proc.),

duszności (18,6 proc.)

ból gardła (13,9 proc.),

ból głowy (13,6 proc.),

bóle mięśni i stawów (14,8 proc.),

dreszcze (11,4 proc.),

nudności i wymioty (5 proc.),

niedrożność nosa (4,8 proc.),

biegunka (3,7 proc.)


miałam jeszcze:

1) bóle mięśni i stawów oraz zmęczenie - od 30 lat, odkąd ujawniła mi się choroba mięśni o nieznanej etiologii, która doprowadziła do niedowładu czterokończynowego;

2) ze 4 razy biegunkę na przemian z zaparciami (jeden dzień to, drugi dzień tamto) - i to była dla mnie zupełna nowość od prawie 20 lat.


Poza tym do dnia dzisiejszego nic więcej.

I tak się zastanawiam... dopadł mnie już TEN syf, czy dopadł jakiś inny, a TEN jeszcze nie?

Pewnie dowiem się po latach, gdy wymyślą testy na oznaczanie swoistych przeciwciał w klasie IgG świadczących o przebytym kiedyś tam w przeszłości zakażeniu...


Ale spoko. Wszelkie środki ostrożności zostały zachowane. Żaden okulista na SOR-ze mnie nie tknął. W ogóle nie wyszedł i nie powiedział 'dzień dobry'. Stąd notka, w której sobie odreagowałam 'ukrytą eutanazję'. A mój najwspanialszy lekarz pierwszego kontaktu nie bawił się w macanie, spojrzał tylko i zapisał Dicortineff. Po 5-ciu dniach było po 'ocznym koronawirusie". :))

Zaś odkąd zamknęli szkoły - siedzę w domu i przestrzegam społecznej kwarantanny, bo ja generalnie nie lubię wychodzić z domu. No... do śmietnika wieczorami przemykam, bo po 6-ciu kotach to... nie da się nie przemknąć. ;D


P.S.

A jeszcze przypomniała mi się dyskusja pod tamtejszą notką, jak to nasza polsko-salonowa fachofffa 'służba zdrowia' kazała mi ślepia rumiankiem zalewać i rugała, żeby z byle g***** po SOR-ach nie latać i ciężko spracowanym lekarzom tyłka nie zawracać. I w dodatku zostałam zwyzywana od komunistów i jeszcze gorszych.

No i leję ze śmiechu, bo spać nie mogę, bo się wyspałam w dzień. :DD

Nawet nie mam z kim się pośmiać, bo Salon w nocy notek nie publikuje. I muszę sama do ekranu. Co też to człowiekowi przyszło na stare lata doświadczać. :DD


Wykop Skomentuj19
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości