31 obserwujących
438 notek
387k odsłon
  517   2

Sędzia Krzysztof Sutkowski i jego wyżyny kompetencji i kultury


Oto wybrane fragmenty protokołu elektronicznego JAWNEJ rozprawy z 6 grudnia 2016 roku, z podaniem notacji czasu zarejestrowania poszczególnych wypowiedzi. Nie chcę Czytelników zamęczać 45 minutami wypowiedzi stron i sędziego, szczególnie horrorami, które opowiadała córcia starszej pani, więc tylko najciekawsze, choć wiadomo, że pełną atmosferę rozprawy odzwierciedliłby cały protokół. Ale trudno – niech będzie moja strata.

Największe wrażenie robi ton głosu sędziego Krzysztofa Sutkowskiego pod adresem babci dziewczynki. Był on tak miły, łagodny, delikatny, przyjacielski, że po plecach przechodziły mi niezwykle przyjemne ciarki i spokój ducha oblatywał za kołnierzem.


00:11:25

Córcia:

Tutaj zaświadczenie przedstawiłam kuratorowi, że nic się nie dzieje z palcami...


Wtrącenie autorki notki:

Kopia zaświadczenia złożonego na rozprawie, które zostało wydane starszej pani z akt sprawy. Treść:

„Dziecko obgryza paznokcie obu dłoni. Na 5 – tych palcach obu dłoni łuszczący się naskórek, najprawdopodobniej na tle alergicznym.”


image


ssr Krzysztof Sutkowski (dyktuje do protokołu papierowego):

Ja przedstawiałam zaświadczenie kuratorowi, że dziecku nic się nie dzieje, składam do akt kopię zaświadczenia. 


Babcia (nieśmiało i cicho):

A mogłabym prosić o odpis?


ssr Krzysztof Sutkowski (tak łagodnie i delikatnie, że serce zaczęło mi walić jak opętane):

Kto Pani udzielił głosu? Proszę panią?


Babcia:

Przepraszam, myślałam, że dostanę.


ssr Krzysztof Sutkowski:

Jak pani chce cokolwiek powiedzieć to pani się zwraca do przewodniczącego o udzielenie pani głosu. A póki pani takiej zgody nie dostanie to pani się nie odzywa! 


Wtrącenie autorki notki:

Po tych kulturalnych słowach „to pani się nie odzywa” zapadła na sali dłuższa cisza. Przypuszczam, że wszyscy delektowali się słodyczą nakazu.


00:12:08

ssr Krzysztof Sutkowski:

No i co?

00:12:30

Córcia:

Kurator nie stwierdził, żeby dziecko było w jakiś sposób zaniedbane, nie stwierdził poranionych palców, zresztą lekarz pediatra też nie stwierdził, ale wzięłam to zaświadczenie.


ssr Krzysztof Sutkowski (dyktuje):

Nikt nie stwierdził tego, że dziecko ma poranione palce.

00:15:28

Córcia:

Taki kontakt jest pretekstem, gdzie właśnie moja mama obserwuje dziecko – pokaż rączki, pokaż jak wyglądasz, zdejmij bluzkę – ogląda, bacznie obserwuje dziecko i szuka czegokolwiek, żeby złożyć na mnie doniesienie do sądu, do kuratora. 


Wtrącenie autorki notki:

W tym miejscu wspomnę, że do tego właśnie potrzebny był babci kurator na wizytach, żeby zaświadczył, że żadnego „pokaż, pokaż jak wyglądasz, zdejmij bluzkę i oglądania” i inszych strasznych rzeczy nie było, a są to wytwory wyobraźni córci.


00:20:10

ssr Krzysztof Sutkowski:

No i co?

00:20:26

Babcia:

Dziecko bardzo chętnie zainteresowało się podwieczorkiem, gdy zapytałam jak smakuje powiedziało mi: babciu, podwieczorek był wyśmienity, a prezenty wspaniałe. Zauważyłam, że dziecko jest bardzo pobudzone, takie nerwowe


ssr Krzysztof Sutkowski (dyktuje):

z prezentami i z podwieczorkiem i na tej wizycie zobaczyłam, że dziecko jest pobudzone i nerwowe


Babcia:

I jeszcze chciałabym dodać, że dziecko było zadowolone z podwieczorku i z prezentów. 


ssr Krzysztof Sutkowski:

No i co dalej?


Babcia:

A czy można zaprotokołować?


ssr Krzysztof Sutkowski:

Nie proszę panią, o tym ja decyduję, protokół jest zapisywany...


Babcia:

Aha. Przepraszam bardzo.


ssr Krzysztof Sutkowski:

...w formie elektronicznej a to jest protokół skrócony i to ja! Proszę mnie nie pouczać! No to bardzo proszę... Po to sąd uprzedzał, że jest nagrywane, żeby...


Babcia:

Aha. Już zrozumiałam. Dziękuję bardzo.


ssr Krzysztof Sutkowski:

No i bardzo dobrze.


Babcia:

No ja nie mam pełnomocnika i...


ssr Krzysztof Sutkowski:

To jest pani problem.


Babcia:

i nie o wszystkim wiem. Dziecko było bardzo pobudzone...


ssr Krzysztof Sutkowski:

To już było.


Babcia:

Tak. Chciało iść na plac zabaw. (…)


00:22:25

ssr Krzysztof Sutkowski:

No i co?

00:22:59

ssr Krzysztof Sutkowski:

Czy coś się wydarzyło na tym drugim kontakcie?


Babcia:

Yyyy... w sensie negatywnym?


ssr Krzysztof Sutkowski:

No coś niezwykłego, bo to, że pani przygotowała to nie jest istotne dla sprawy. Argumenty słyszała pani jakie pani ma, więc kontrargumenty proszę a nie opowieści jak przebiegało, ile razy kto pukał do drzwi. Więc istotne rzeczy proszę dawać. Czy coś się wydarzyło? Nie będziemy tak każdego kontaktu opisywać godzinami co pani przygotowała i tak dalej. 


00:24:30

Babcia:

W czasie zabawy z dzieckiem zauważyłam, że dziecko ma do połowy paznokcia wygryzioną płytkę paznokciową, ma ubytki skóry na opuszkach...


00:24:55

ssr Krzysztof Sutkowski:

I co?


Babcia:

Ubytki skóry na opuszkach. Nie wiedziałam, czy jest to jakaś choroba, czy samookaleczenie się dziecka.


ssr Krzysztof Sutkowski:

No i co?


Babcia:

Natomiast zainteresowana problemem dowiedziałam się, że takie ubytki mogą być zaburzeniami emocjonalnymi u dziecka, które nazywa się onychofagią. Jest to poważny problem i dziecku powinna być udzielona pomoc. Dlatego złożyłam pismo do sądu.

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale