30 obserwujących
423 notki
381k odsłon
  321   2

Narodowy Spis Powszechny. Jak przecisnąć reżim przez demokrację?

Termin się zbliża, ustawa każe się spisać.

No i weź tu człowieku spisz się podług reżimowych kryteriów, gdy Ty wolnym człowiekiem jesteś i kompletnie do reżimu nie pasujesz? Ja nie mam nic przeciwko inwigilacji, przymusowym spowiedziom, żeby władzuchna wiedziała więcej niż ksiądz. Ja jestem szczery, przyzwoity obywatel i wszystko powiem jeśli potrafię. Sęk w tym, że władzuchna to by chciała, żeby wszystko było takie proste, a to marzenie ściętej głowy, żeby w demokracji było proste, moja yanteligetna ponad miarę władzuchno ustawodawcza.


Nota bene: bidok z nyndzą jestem, mój komp to taki szmelc, że za diabła nie otwiera mi się aplikacja samospisu, grosza nie mam na koncie telefonicznym, żeby spisać się przez telefon, a poza tym w GUSie nikt nie odbiera, automatyczna sekretarka obiecuje, że oddzwoni i nie oddzwania. Rachmistrza też ni widu, ni słychu. Muszę zatem spisać się tu, żeby później nie było, że ja celowo i intencjonalnie pod jakieś paragrafy karne się pcham. ;))


Otworzyła mi się strona z info jakie dane chcecie do Spisu:

https://spis.gov.pl/jakie-dane-bedziemy-zbierac-w-narodowym-spisie-powszechnym-ludnosci-i-mieszkan-2021/


Charakterystyka demograficzna osób:


płeć; 

Ale jaka? Ta fizyczna, czy psychiczna? Bo niby damskie przyrodzenie z gruczołami mlecznymi noszę, ale kobietą kompletnie się nie czuję. Facetem też nie. Bardzo mocno zaś czuję, że nie mam płci, taki obojniak ale obojniactwo wg kryteriów medycznych to też coś innego. Nie czuję potrzeby diagnozowania się, bo mnie brak poczucia płci kompletnie nie przeszkadza. A co za różnica co noszę w gaciach? Noszę gacie to i w gaciach mogę coś przy okazji ponosić. A zwisające gruczoły mleczne... no trudno niech zwisają. Zwisa podbród, zwisają fałdy z brzucha to i niech pozwisają gruczoły mleczne. Ale kobieta to ze mnie żadna. Jak Boga kocham! 


wiek; 

Metrykalny, czy ten na ile się czuję? Czuję się na lat 300. A metrykalny to macie w PESELU, to po co pytać, czas tracić i operatora telefonii dorabiać? Mnie się długo schodzi, zanim policzę te wszystkie lata... 


adres zamieszkania; 

Adres zamieszkania to był za komuny, kiedy to człek był przywiązany do miejsca jak pies do budy. Teraz jest wolność i demokracja. Codziennie mieszkam gdzie indziej, bo mam urojenia, że mnie FBI ściga i muszę się ukrywać. Jasne? Zatem wczoraj mieszkałam u szwagra, dziś w hostelu, jutro u znajomego, a pojutrze w kanale ciepłowniczym. 


stan cywilny;

No. Nareszcie coś prostego. Rozwiedziona. 


kraj urodzenia;

Niestety Polska. 


kraj posiadanego obywatelstwa;

Też niestety Polska. 


Aktywność ekonomiczna osób: 

bieżący status aktywności zawodowej – pracujący, bezrobotni, bierni zawodowo; 

Nie umiem powiedzieć. Jak Boga kocham. Bezrobotna na pewno nie jestem, bo haruję jak dziki wół. Ale nigdzie nie jestem zatrudniona, bo po +/- 3 dniach okresu próbnego albo wieję gdzie pieprz rośnie jak najdalej od świrów nie odebrawszy zapłaty, albo mnie wywalają na zbity pysk, nawet umowy nie podpisawszy, stwierdziwszy, że się do żadnej roboty nie nadaję.


lokalizacja miejsca pracy;

Co chwila inna. No przecież w końcu wolny człowiek jestem, nie? Nie mogę sobie pracować co 3 dni gdzie indziej? 


rodzaj działalności zakładu pracy;

Trudno powiedzieć. Zależy gdzie robotę złapię. 


zawód wykonywany;

W zależności od potrzeby. 


status zatrudnienia;

Nie mam pojęcia. Najbliżej mi do wolontariatu. 


wymiar czasu pracy;

Ile mi się zachce. 


rodzaj źródła utrzymania osób;

Wydaje mi się, że biorąc pod uwagę polskie przepisy prawne, to rodzaj przestępczy. Ale może mi się tylko tak wydaje? W końcu o przestępczym rodzaju źródeł utrzymania może orzec jedynie sąd dwóch instancji, a te nie za bardzo kwapią się do roboty, więc może to potrwać do skończenia świata. 


rodzaje pobieranych świadczeń;

Różne. W zależności jakie dadzą. Raz dadzą takie, raz śmakie, a raz nic nie dadzą... 


poziom wykształcenia;

To zależy w którym zawodzie. W każdym - a mam ich kilka - inny poziom. 


Niepełnosprawność: 

samoocena niepełnosprawności;

Oho ho! Władzuchno! Samooceniając się to ja jestem NADSPRAWNA! Ja jestem w stanie świat zawojować! Tylko członki takie jakieś leniiiiwe... 


prawne orzeczenie o niepełnosprawności lub niezdolności do pracy;

Nieprawomocne. Nie moja wina, że III władzuchna całymi latami robi tyle co kot napłakał, albo nic nie robi i prawomocności przez dłuuuugie lata ni widu, ni słychu. 


stopień niepełnosprawności;

To zależy na kogo trafię w przychodni albo w ZUSie albo w sądzie. Od całkowitego braku po ten najgorszy. 


grupy schorzeń powodujące trudności w wykonywaniu codziennych czynności;

A to czasem nie jest objęte tajemnicą lekarską? Można tak jedną ustawą łamać drugą ustawę? 

Ja bym powiedziała, ale się wstydzę powiedzieć o wszystkich. Powiem o tej najmniej wstydliwej grupie. Nietrzymanie zwieraczy. Proszę władzuchny, bo jak mi poleci po gaciach, to za cholerę nie mogę sobie papu uszykować. Po prostu mi nie idzie szykowanie. I siedzę głodna. Ale za to z pełnymi gaciami.

Lubię to! Skomentuj18 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale