Halo Halo
1307
BLOG

O matmie feministycznej i strasznie mądrych badaczach

Halo Halo Rozmaitości Obserwuj notkę 99

 

Bloger Rk1 napisał notkę, w której przytoczył badania wskazujące na cyt.: „że chłopcy lepiej uczą się matematyki i im wyższy poziom tym bardziej lepiej. Tadam! W rezultacie gender gap się powiększa i mamy okrutną nierówność”.

 

Jak ja uwielbiam WĄSKOTOROWO myślących badaczy!

 

Pominę to, że badania badacza/ki, na które powołuje się bloger Rk1 przypominają mi kunia z klapkami na oczach, które oprócz wyników zadań matematycznych niczego więcej nie uwzględniają – czynników środowiskowych, sposobu odżywiania, innych życiowych obowiązków, etc.

Wiadomo z prostych, ludzkich, codziennych obserwacji, że im kto więcej ma obowiązków – tym mniej poświęca czasu na treningi. A matematyka jest treningiem jak sport – np. szachy. Jeśli dziewczynka od małego jest wychowywana na gospodynię domową i uczona jest obowiązków gosposi, a chłopiec narcystycznie kreowany jest przez rodziców na to, by być wielkim naukowym KIMŚ i z wielu obowiązków domowych jest zwalniany, albo mu się pobłaża, bo wiadomo – facet, to nie zrobi tak dokładnie jak dziewczynka - to ma więcej czasu na treningi.

 

Udowodnione jest naukowo, że dieta (sposób odżywiania) wpływa na tworzenie się połączeń nerwowych w mózgu i szybkość operacji myślowych – magnez, omega kwasy 3,6,9, witaminy B kompleks, żelazo etc, etc. Jeśli np. dziewczyna przez tydzień czasu każdego miesiąca traci sporą ilość krwi z organizmu podczas miesiączek, to wiadomo, że więcej energii i składników budulcowych traci na odbudowanie braków ustrojowych, które to składniki organizm mógłby zużytkować na tworzenie połączeń w korze mózgowej. Zatem odżywianie kobiet powinno być zróżnicowane względem chłopców.

Ale zostawmy tak skomplikowane zagadnienia, które mają OGROMNY wpływ na osiągnięcia uczniów w nauczaniu. Weźmy prostą sprawę jak metodyka nauczania. Opowiem przykład z lat mojej młodości.

 

W podstawówce matematyki uczyła nas kobieta. Zwykła, fajna, przeciętna babka. Nic nie można było jej zarzucić. Dobrze tłumaczyła. Do ósmej klasy miałam wyniki bardzo dobre, czasem tylko przytrafiła się na semestr czwórka.

W pierwszej klasie liceum matematykę wykładał nam przesympatyczny pan – prof. Szmuniewski. Niezwykle spokojny, łagodny, kulturalny, zawsze otwarty, żeby tłumaczyć, zostawał z chętnymi po lekcjach. Chwalił, gdy komuś lepiej szło. No cudowny człowiek pod względem charakteru i w ogóle nie mówmy o jakiejkolwiek dyskryminacji ze względu na płeć z jego strony. Nawet był nieco bardziej życzliwy do dziewcząt jak do chłopców. A generalnie był do wszystkich bardzo życzliwy. Niestety miałam u niego tylko trójki przez dwa lata. Trudna zrobiła się dla mnie ta matematyka. Nie radziłam sobie z nią do końca.

Potem miałam chyba 2 lata przerwy ze względu na stan zdrowia i przeniosłam się do innej szkoły. Tam matmę wykładał przesympatyczny człowiek – prof. Artur Rzeszotek. Kurcze jaki to był fajny człowiek! Łagodny, ale energiczny, z niesamowitym poczuciem humoru, życzliwy do wszystkich, sumienny, rzetelny w tłumaczeniu, też nigdy nie odmawiał dodatkowej pomocy, jeśli ktoś prosił, czy na przerwach, czy po lekcjach, ale generalnie nie było potrzeby.

Jak on tłumaczył, to aż żyć się chciało! Te funkcje… „Oczka misia, nosek misia… teraz misio oczkami łypie z tej strony osi, bo dlatego i dlatego… A teraz misio nosek zadziera do góry, bo się napuszył z tego i z tego powodu…” etc, etc. :)

U prof. Rzeszotka od razu od pierwszego semestru wskoczyłam na… SZÓSTKI !!! Szóstki na egzaminach miało też wiele innych dziewcząt, a pozostałe – piątki i czwórki. A zdawaliśmy egzaminy komisyjne - państwowe, żeby świadectwa liczyły nam się w kraju, bo to szkoła całkowicie prywatna była.

 

Zatem pytam się wielce szanownych mądrych badaczy, którzy jak kunie z klapkami na oczach badają TYLKO cyferki po znaku ‘równa się’ w zadaniach. Co wy na to mości badacze???

Czy nie macie wrażenia, że nauczanie matematyki i przedmiotów ścisłych jest metodycznie NIE DOSTOSOWANE DO MÓZGÓW KOBIECYCH i dlatego dziewczęta/kobiety osiągają gorsze wyniki od chłopców/mężczyzn w tych przedmiotach???

 


Halo
O mnie Halo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (99)

Inne tematy w dziale Rozmaitości