Według dostępnych w sieci danych, roczna światowa emisja CO₂ wynosi ok. 440 mld ton. Naturalne emisje CO₂ (oceany, wulkany, roślinność, oddychanie organizmów itd.) wynoszą ok. 400 mld ton.
Z kolei emisje antropogeniczne ( spalanie paliw kopalnych, przemysł, transport itd.) wynoszą ok. 40 mld ton czyli stanowią ok. 10% całkowitej emisji CO₂ świata. Z kolei emisja antropogeniczna państw Unii Europejskiej (UE-27) wynosi ok. 2,8 mld ton i stanowi ok. 7 % światowej emisji antropogenicznej.
Jeżeli UE odpowiada za 7% całej emisji antropogenicznej świata a ta z kolei stanowi 10% całości emisji CO₂ na naszej planecie Ziemi, to udział emisji antropogenicznej UE w całkowitej (naturalnej i antropogenicznej), światowej emisji CO₂ - wynosi 0,7% (0,07×0,10=0,007).
Co z tego wynika? Ano wynika to, że jeżeli UE całkowicie wyeliminuje swoją emisją antropogeniczną, to całkowita emisja CO₂ świata zmniejszy się o ok. 0,7%. Powtórzę, gdyby UE całkowicie wyeliminowała swoje emisje antropogeniczne, całkowita emisja CO₂ świata zmniejszyłaby się o około 0,7%.
W tej sytuacji w kwestii Zielonego Ładu i ETS-ów, rodzi się pytanie: # Czy warta jest skórka za wyprawkę z realizacją tego Zielonego Ładu?
PS: Sprawdzałem ten rachunek kilka razy bo trudno uwierzyć, że tak jest naprawdę. Że o taką przysłowiową pietruszkę walczy Bruksela tym Zielonym Ładem.. Ale wszystko wskazuje, że jednak tak jest. Jeżeli jednak ktoś z czytelników znajdzie błąd w rozumowaniu i liczeniu to bardzo proszę o sprostowanie.
55
BLOG
W ub. tygodniu Senat odrzucił wniosek Prezydenta RP o przeprowadzenie referendum w kwestii Zielonego Ładu. Odrzucenie tego wniosku zainspirowało mnie do przeprowadzenia rachunku o którym poniżej.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)