Halo Halo
282
BLOG

Dla tych, co padli w dochodzeniu i powstać nie mogą. :)

Halo Halo Rozmaitości Obserwuj notkę 6

Dla tych co polegli w dochodzeniu… dlaczego, mówiąc w skrócie piszę tak beznadziejnego bloga. Głównie dla Alexandra Hamiltona, którego zaczęłam ‘terapeucić’ pod porzednią notką i zwiał mi z terapii. :)

Otóż… w 99% blog jest pisany pod wpływem salonowiczów. Prawie każda notka jest odpowiedzią/oddźwiękiem na tematy, dyskusje toczące się na Salonie, na postawy, reakcje, sposoby myślenia blogerów. Chyba tylko ze dwie – te o moich kotach – powstały pod wpływem milusińskich.

Jak się naczytam na Salonie paranoiczno – paranoidalnych głupot, to bierze mnie natchnienie, żeby przedstawić sprawy z innego punktu widzenia. Bo przez to poszerza się ludziom horyzonty postrzegania rzeczywistości.

Uwielbiam to robić. Uwielbiam pokazywać ludziom życie i sprawy od innej strony, z perspektywy innych doświadczeń – nawet tragicznych. Jeśli ktoś zawzięcie forsuje swe stanowisko – zaraz mam ochotę pokazać mu: ‘Zobacz, ty tak twierdzisz, bo doświadczyłeś tego i owego. A kto inny doświadczył tamtego i siamtego, dlatego ma inne wnioski’.

Wiadomo oczywiście, że jak ktoś zaciśnie umysł, to mu żadne poszerzania nic nie pomogą – nawet na siłę. Czasem żałość mnie bierze, jak ludzie trudzą się, żeby mnie zmienić na swoją modłę. Kombinują, bawią się w podchody, przypuszczają ataki, (nawet zastraszają na PW)… a potem opadłszy z sił kwitują w ten deseń: „Aaaaa… trzeba ją zostawić, olewać, niech zdechnie w osamotnieniu”. Z jednej strony takich mi trochę żal, ale z drugiej – mam trochę zabawy. :D

Jak można zmienić kogoś, kto wie czego chce? Człowiekowi można tylko poszerzyć horyzonty myślenia. Ale rozsądnemu – tylko rzeczowymi argumentami, a nie atakami: ‘Jesteś wredna, zboczona, czerwona zaraza’ itd., itp… lub innymi głupotami wyssanymi z palca, opartymi na własnych uprzedzeniach, lękach i problemach. Jak się poszerzy zdrowemu horyzonty myślenia, to i postrzeganie świata mu się zmienia. A jak mu się zmieni postrzeganie – to i jego reakcje. Najbardziej jednak zmieniają ludzi doświadczenia życiowe.

Ja wiem czego chcę :) ! Jakieś 10 lat temu doszłam do wniosku, że moim zadaniem życiowym jest pisanie książek. No bo jak się tyle przypadłości świata naoglądało, to nie pozostaje nic innego jak to opisać. Tylko jest jeden problem.  Ja od 10 lat nie wiem o czym pisać i od czego zacząć. :DDD

Zatem szukam natchnienia i bodźców stymulujących. Salon jest takim bodźcem. Ja tak sama z siebie, to w ogóle nie wiem na jakie tematy pisać. A jak mnie salonowicze zbombardują różnościami – to… powstało już ponad 130 notek (obecne i wcześniejszych 67 – wykasowanych).

No i wprawiam się. Wprawiam w pisaniu. Kiedyś, początkowe notki ‘rodziłam’ cały dzień. Po dwóch latach – wylatują w 10 minut z rękawa. :)

Nie cisnę pisania/blogowania na siłę wedle jakichś założeń i celów. Mam podejście: Jak mnie najdzie natchnienie, to pisać. Pisać o czymkolwiek, co najdzie na myśl, aby tylko pisać. A później zobaczy się co z tego da się sklecić w większą całość.

A że piszę ‘O-RY-GI-NAL-NIE’… Aaaa to GIIIIENETYCZNE po mamusi :). Wczoraj Hamilton zadał mi pytanie: „Kto tak pisze”? Takie pytanie kiedyś padło z usta adwokata do mojej mamy: „Kto tak pisze”?

Był to początek lat 90tych. Mama pisała apelację od wyroku sądowego:

Apelacja od wyroku sądu tego i tego z dnia tego i tamtego.

Uzasadnienie: „Sąd swoim wyrokiem dał świadectwo, że nadal żyje w mrokach przegniłej komuny!”.

Druga instancja wyrok cofnęła do ponownego rozpatrzenia i przyznała adwokata z urzędu. Adwokat po zapoznaniu się z aktami:

- Ja czytałem tą pani apelację… Robi wrażenie. Ale… Kto tak pisze???

Na to moja mama:

- Jak to kto? Ja !

Zatem odpowiem na pytanie Oleczka Hamiltona: „Kto tak pisze?” (bloga)

- Jak to kto? Ja ! :DDD

I proszę się nie wściekać. Dam teraz upust mojemu polotowi i fantazji: W przyszłości, jak zostanę sławną pisarką, to Salon przejdzie do historii w świetle glorii i chwały, a TVN będzie latać za Wami – salonowiczami, jako moimi stymulatorami z kamerami:

- Bardzo prosimy o krótki komentarz. Jak się pan/pani czuje ze świadomością, że był pan/pani natchnieniem do napisania 79 strony, siódmej edycji piątej pozycji książkowej pani Halo?

Łaaaa… ha ha ha… :DDD Fajnie jest sobie pofantazjować, przy okazji kogel mogel ukręcając z dugich? :DDD

 

Halo
O mnie Halo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Rozmaitości