Dziś trening empatii. Żeby zrozumieć zjawisko – trzeba bardzo mocno skoncentrować się i silnie ruszyć wyobraźnią. Przykładowy opis cierpień transseksualisty. Wypowiedzi lekarza ułożone na podstawie treści Lekarskiej Deklaracji Wiary, załączonej w poprzedniej notce. A więc zaczynamy:
Budzę się rano i widzę, że Pan Bóg wykręcił mi numer dla kawału.
Między nogami wisi mi jakaś rozciągnięta skóra w kształcie fujarki… pod nią, również w rozciągniętej skórze w kształcie worków wpakowane są jakieś gulki. Gulki wielkości kurzych jaj. Idę do łazienki. Kurde, dynda mi się to między nogami, obtłukuje, przelewa, uwiera, przeszkadza…
Zaglądam w lustro. O Chryste! Szczęka mi urosła… wygląda jak maska samochodu terenowego… ze skóry wyrasta twarda, szorstka, wręcz ostra szczecina jak u prosiaka… w dodatku ruda… (no niech będzie czarna).
Biorę żyletkę, Ścinam, ścinam, zeskrobuję… łał! Cholercia zacięłam się, krew się leje…
Widać. No dalej ją widać. Prześwituje w porach skórnych. Takie czarne kropy jak wągry. Jeden przy drugim.
Zdejmuję piżamę. O matko! Jakie kudły! Na klacie i na plecach. Czarne, kręcone, twarde… i jak ich jest strasznie duuużo! Wyglądam jak zwierzę! Boże, ja nie chcę być zwierzęciem w dodatku z taką żuchwą jak u żubra! Co robić? Jezus!
Myśli mi się rwą… chaos w głowie… lęk, panika! Kręcę się po domu jak nieprzytomna, nie mogę się skoncentrować w co się ubrać do pracy…
Ja pracuję? O matko! Gdzie? W głowie pustka. Ciągle przed oczami stoi mi ta moja zarośnięta morda… Co z tego, że zgoliłam? Rośnie, rośnie ta szczecina. Czuję, że rośnie. No i to między nogami… Takie wielkie… Boże ile tego jest w tych majtkach! Nie mogę chodzić, bo mnie ciśnie…. Cały czas czuję… Chryste! Jak się tego pozbyć?
Nie mam piersi. Jestem płaska jak deska. Na skórze tylko dwie brodawki. Jak pryszcze. Posmarować oksykortem to znikną. No i śmierdzę. Śmierdzę jak samiec.
O Jezu, Jezu… łzy mi się leją, gardło zaciska… głowa boli…
Lecę do lekarza!
- Panie doktorze! Nieszczęście! Pan zobaczy! Jakie straszne! Pan widzi jak ja wyglądam? Do ludzi nie mogę się pokazać! Niech pan coś zrobi. Pan mi pomoże, błagam, błagam, niech mnie pan ratuje! Ja nie chcę tego ciała! To jakiś koszmar! Ja zwariuję! Nie mogę spać, nie mogę jeść, ciągle mnie mdli na mój widok… wstydzę się wyjść z domu… Boże, ja chcę mieć normalne, gładkie, kobiece ciało i nie śmierdzieć jak samiec. I to między nogami… Zabierz mi pan to, odejmij. Ja z tym nie dam rady dłużej żyć. Litości!
- Dziecko drogie. Opamiętaj się. Bóg obdarzył cię walorami płci, bo jesteś wybrańcem. Wybrańcem do kopulacji. Dzięki tej narośli między nogami stajesz się współpracownikiem Boga. Czy ty nie czujesz jaka to nobilitacja? Czy ty nie czujesz jak zostałeś uprzywilejowany?
- Panie! Jaka nobilitacja? Jakie przywileje? Ja nie chcę być żadnym współpracownikiem Boga! Ja chcę być normalnym, zwykłym człowiekiem i wyglądać jak człowiek!
- Ależ wyglądasz jak człowiek.
- Nie. Wyglądam jak zwierzę! Porośnięta sierścią… Nie mogę usiąść, bo mi się to przygniata… nie mogę pracować… Panie, ja nie mogę żyć normalnie, czy pan to rozumie?
- Istoto zagubiona. Zaufaj Panu. Bóg obdarzył cię sakrum narządów płciowych, byś używał tych organów zgodnie z Jego planem, dopuścił się pożycia intymnego i rozmnożył na Jego chwałę.
- Ale ja mam w dupie Jego plany! Przecież ja nie wetknę tej fujary żadnej kobiecie między nogi, bo… ja bym się chyba porzygała. Przecież ja jestem kobietą! Doktorze, czy ty tego nie rozumiesz? Kobietą! Kobietą! Jak mam drugiej kobiecie wepchnąć tą rozciągniętą skórę w przyrodzenie??? O Jezu ja zwariuję! Ratunku! Pomocy!
- Idź się modlić, dziecko, a Bóg obdarzy cię łaską i przejdzie ci to twoje widzimisię. Ciało ludzkie podlega prawom Boskim jest święte i nietykalne!
Poszłam. W domu wzięłam sznur i się powiesiłam.
I jak mi ktoś teraz będzie nawijał, o empatii, sumieniu i chrześcijańskim morale tych 3000 lekarzy, którzy podpisali Deklarację Wiary, to go wygwiżdżę. To ułomne mózgi, niezdolne do empatii, nie mające żadnego sumienia, nieczułe na cierpienie ludzkie, czyli mówiąc w skrócie - pospolite psychiczne zwyrodnialstwo.




Komentarze
Pokaż komentarze (50)