"Nie uderzyłem go w twarz, tylko spoliczkowałem" - powiedziała Januszka.
Rozumiem kobietę. Nie wiem o co poszło, ale skoro panna Januszka spoliczkowała go za incydent z przed dwudziestu paru lat (jak słyszałam), to na pewno ten wstrętny samiec złapał ją z lubieżnością za kuperek. Nie może być inaczej. Molestowania seksualnego nie wybacza się, a rachunki wyrównuje choćby przed samą śmiercią! Walić samca po lubieżnej mordzie! Z plaskacza - jak pana Januszka. Ta forma jest najbardziej adekwatna do czynu wpędzającego w traumę na dwadzieścia parę lat!
Kobiety - uczcie się od panny Januszki! To najbardziej postępowa, wyzwolona kobieta - feministka w Europarlamencie! W jedności siła! Razem damy radę tym podstępnym samcom! Baby górą! :DDD
P.S.
Jak za dawnych, dobrych, rzymskich czasów. Gdy cesarz nie umiał dać ludowi chleba - to robił igrzyska. Piękna powtórka z rozrywki. :DDD


Komentarze
Pokaż komentarze (13)