Halo Halo
577
BLOG

Po debacie chcę mieć dwóch prezydentów! :)

Halo Halo Polityka Obserwuj notkę 17

Ach wiem, nikt mnie nie zrozumie. Bo ja inaczej myślę. Ja odbieram ludzi między wierszami. Bo tam jest cała prawda o nich. Wiem, że ludzie mój sposób rozumowania zrozumieją za 100 albo i więcej lat. Bo ja nie mam cierpliwości udowadniać ogółu sprawy w oparciu o szczegóły. Bo to by dziesiątki tomów książek trzeba było napisać.

Jestem wzruszona debatą. Chcę mieć dwóch prezydentów! Komorowskiego i Dudę. :)

Oni byli jak bracia. Pokazali na dłoniach jak dojrzewają. Obaj są zdrowi psychicznie. Obaj nie mają chorobowej wrogości do nikogo i mówią w szczegółach o sprawach przyszłości Polski prawie jednym głosem tylko innymi słowami. I obaj wyzwalają się spod wpływów chorych lub zaburzonych grup w swoich środowiskach (w zaburzonych osobowościach mieszczą się też cwani, interesowni psychopaci, nie tylko oderwani od rzeczywistości chorzy).

Kłócili się jak bracia w przyzwoitej rodzinie, bo bez zajadłości. To było pocieszne. Jeden drugiemu wypominał, co mówił a co robił wbrew temu co mówił. Jeden i drugi tłumaczyli się w podobny sposób. Jak niedojrzałe młodziaki. Obaj mają jeszcze wiele wątpliwości co do swoich wizji przyszłości i trochę wątków nieprzemyślanych dogłębnie. To się wyczuwało.

A jest w konfrontacji między ludźmi taki moment, kiedy obie strony są zmęczone napięciem i ich odpuszcza. Wtedy stają się prawdziwymi sobą. Przestają grać. Zrzucają maski. Są szczerzy i pokazują prawdziwe oblicza. Złe – gdy się gra przyzwoitego i dobre – gdy się gra hardego.

Jakie są oblicza tych dwóch braci?

- Bo ja miałem głupie pomysły, gdy moim guru był Macierewicz (Komorowski o sobie)

- Bo tylko fanatyk nie zmienia poglądów (Duda o sobie).

To były te momenty. Sekundy, w których zrobili szczery z pokorą rachunek sumienia. Całymi sobą! Również 93 procentami przekazu pozawerbalnego, bo tylko 7% informacji dochodzi do nas z przekazu ustnego rozmówcy. Reszta to przekaz niewerbalny, który odbieramy intuicyjnie podświadomością.

‘Byliśmy głupi, niedojrzali i ulegaliśmy złym wpływom. Widzimy to i chcemy zmienić.’

To zobaczyłam między wierszami w tych ludziach.

Reszta się nie liczy. Nic więcej dla mnie w tej debacie nie liczyło się. Bo sytuacje i okoliczności na arenie międzynarodowej i krajowej tak szybko zmieniają się, że to co dziś postanowili – jutro może nie mieć racji bytu. Lecz gdyby ci bracia teraz pogodzili się i zaczęli działać ramię w ramię – razem zdziałaliby wiele dobrego dla Polski.

Wzbudzili we mnie matczyne uczucia. Obaj bardzo pozytywne i ciepłe.

Czy mam do nich pełne zaufanie?

Nie. Wiem, że czy jeden, czy drugi zostanie prezydentem – każdy z nich będzie jeszcze długo ulegał wpływom toksycznych grup. Narobią jeszcze błędów czynem i zaniechaniem, nim ostatecznie wyzwolą się spod silnych, złych wpływów. I jeszcze sporo czasu, energii stracą na wzajemne wytykanie sobie błędów i dziecinne walki. Bo taki jest proces dojrzewania. Ale mocno i gorąco im kibicuję. Obaj są na najlepszej drodze. Oby tylko nie zawrócili z niej.

Jestem z Wami chłopaki! :)

 

Halo
O mnie Halo

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka