Dziś na TVP1 był program Pośpieszalskiego. Nie pamiętam tytułu.
Rozprawiali o katastrofie demograficznej w Europie i Polsce. Straszne padały słowa! Normalnie nogi robiły się jak z waty od słuchania - samobójstwo, samozagłada, koniec cywilizacji europejskiej i coś tam jeszcze, ale zapomniałam.
W programie polecali jakąś książkę, nie pamiętam tytułu, ale ogólna promocja była super!
Otóż promujący stwierdzili, że w tych krajach, gdzie mocno przewinął się gender - grupy homoseksualne praktycznie już wymarły, a w miejsce tej katastrofy demograficznej zaczęli napływać muzułmanie i mnożyć się jak króliki. We Francji np. jest więcej dzieci imigrantów niż dzieci rdzennych Francuzów.
Wnioski: katastrofie demograficznej winny oczywiście ten gender i homo!
Po opanowaniu wstrząsów całego organizmu spowodowanych wyładowaniami OUN, nazywanych potocznie śmiechem co niemiara, zaczęłam się zastanawiać:
Dlaczego muzułmanom nie przeszkadza gender? Dlaczego bez skrupułów napływają do krajów, gdzie gender zbiera krwawe żniwa i mnożą się jak króliki?
A dlaczego chrześcijanom ten gender spędza sen z oczu i rozmnażać się nie pozwala?
No i znowu mną potrząsa ze śmiechu. :D


Komentarze
Pokaż komentarze (17)