Mona_Lisa,_by_Leonardo_da_Vinci,_from_C2RMF
Mona_Lisa,_by_Leonardo_da_Vinci,_from_C2RMF
Andrzej Hamerski Andrzej Hamerski
24
BLOG

Świadomość - może nie tak tajemnicza?

Andrzej Hamerski Andrzej Hamerski Rozmaitości Obserwuj notkę 0
Kiedyś wierzono, że to pojedynczy czynnik - „siła życiowa” (elan vital) ożywia materię. Dziś postrzegamy życie jako efekt organizacji i współpracy elementów w komórce lub układów w organizmie. Także na świadomość można spojrzeć jak na właściwość systemów o określonej architekturze i organizacji.

Umysł jako system wielogłosowy.

Spójrzmy na umysł jak na zbiór wielu równoległych procesów, np. odbioru bodźców, zapamiętywania, reakcji emocjonalnych, planowania ruchu, oceny ryzyka. Te procesy działają jednocześnie, lecz często w izolacji. Większość ich pracy przebiega rutynowo i samodzielnie. Gdy sytuacja jest znana, radzą sobie same. Pojedynczo nie tworzą świadomego doświadczenia. Jednak w nowej lub złożonej sytuacji muszą się „dogadać”.
Świadomość pojawia się w momencie, gdy procesy poznawcze zaczynają się komunikować - uzgadniać i korygować swoje działania. Wymieniają informacje i obserwują swoje stany, budując wspólny obraz rzeczywistości. Robią to bez potrzeby istnienia centralnego koordynatora.

Granice i głębia świadomego doświadczenia.

Świadomość, w prezentowanym tu ujęciu, nie ma stałych granic. Może być wąska (koncentracja na jednym bodźcu) lub szeroka (integracja percepcji, emocji, wspomnień i przewidywań). Niekiedy, np. podążając za wspomnieniem lub skojarzeniem, możemy "zanurkować" wgłąb umysłu - ku procesom hierarchicznie niższym. To, jak szeroki i głęboki może być zakres świadomości, zależy od kontekstu, nawyków, lecz także od treningu. Można nauczyć się dopuszczać do wspólnej „rozmowy” więcej elementów niż zwykle.

Pułapka prymatu myślenia.

Myślenie zajmuje w tym obrazie szczególne miejsce. Jest jednym z możliwych uczestników tej komunikacji, ale nie jej warunkiem. Polega na operowaniu pojęciami, językiem, narracjami - czyli treściami, których dostarcza kultura. Są one bardzo użyteczne. Problem pojawia się wtedy, gdy myślenie dominuje tak bardzo, że zagłusza inne sygnały. W takim stanie umysł opiera się niemal wyłącznie na słowach, symbolach i schematach, tracąc kontakt z emocjami, ciałem czy subtelnymi sygnałami sytuacyjnymi. To, co nienazwane, traci udział we wzajemnej komunikacji, staje się niewidoczne, nieświadome.

Taki stan, w którym myślenie jest stałym i niezbędnym uczestnikiem komunikacji, nazywam prymatem myślenia.
Zauważmy, że do podobnych skutków, do zawężenia świadomości, prowadzi także dominacja np. emocji, która bywa chwilowa, sytuacyjna (skutkująca działaniem w afekcie), ale może też być stałą cechą funkcjonowania niektórych umysłów.

Prymat świadomości.

Możliwe jest przejście od prymatu myślenia do prymatu świadomości. To stopniowa zmiana nawyków, a w konsekwencji także architektury wewnętrznej komunikacji. Zamiast traktować myślenie jako „centralny serwer”, przez który musi zostać przefiltrowany każdy istotny sygnał, pozwalamy umysłowi na bardziej naturalny dla niego, niescentralizowany sposób działania. Wtedy jego zasoby stają się łatwiej dostępne dla całego systemu i są aktywowane stosownie do sytuacji. Świadomość przestaje być wówczas zakładnikiem pojęć i języka, a staje się miarą sprawności komunikacji i integracji całego umysłu. Prymat świadomości przeciwdziała dominacji nie tylko myślenia, ale także dowolnego innego procesu, np. emocji lub wyobraźni. Są one instrumentami pełnej orkiestry, nawet gdy chwilowo grają solo.

Dlaczego “czujemy, że jesteśmy”?

W kontekście opisów świadomości często pojawia się pytanie o subiektywność doświadczenia: jak to się dzieje, że procesy biologiczne i neuronalne stają się naszymi przeżyciami? W prezentowanym tu modelu subiektywność wynika z faktu, że procesy poznawcze są nakierowane nie tylko na świat zewnętrzny, ale również na siebie nawzajem.
Podobnie jak system immunologiczny definiuje organizm poprzez odróżnianie "swoich" komórek od "obcych", tak stabilna łączność i wzajemne rozpoznawanie się procesów umysłowych tworzy systemową tożsamość. To właśnie ten nieustanny, wewnętrzny dialog buduje perspektywę pierwszoosobową. Doświadczenie jest subiektywne, ponieważ jest produktem wewnętrznej sieci powiązań, do której zewnętrzny obserwator - nie będąc częścią tej "rozmowy" - nie może mieć dostępu.

Uniwersalność modelu.

Zarysowany tu skrótowo relacyjno-integracyjny model świadomości nie jest antropocentryczny, lecz uniwersalny - ma zastosowanie w odniesieniu do zwierząt na wielu poziomach ewolucji, ludzi, a potencjalnie także do systemów sztucznych. Jest też przydatny do opisu wielu "stanów świadomości".


Świadomość, podobnie jak życie, nie jest niezgłębioną tajemnicą, lecz sposobem organizacji systemów o określonych cechach.

Jestem praktykiem pracy z umysłem. Prezentowane przeze mnie opisy jego działania opieram na własnych, 30-letnich doświadczeniach i obserwacjach. Moim celem jest zaproponowanie konkretnej, praktycznej zmiany w pracy umysłu, którą nazywam „prymatem wewnętrznej integracji”. Opisy teoretyczne mają być mapą terenu i zachętą do jego eksploracji. Jednak sama mapa może nie wystarczyć - prowadzę także kursy praktyczne. Wypowiedzi na temat AI mają być dodatkową ilustracją, ukazującą umysł z innej perspektywy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości