Gemini_Generated_Image
Gemini_Generated_Image
Andrzej Hamerski Andrzej Hamerski
36
BLOG

Impact-checking - jak poruszać się w infosferze?

Andrzej Hamerski Andrzej Hamerski Rozmaitości Obserwuj notkę 1
„Nie możesz wyścielić całego świata skórą, ale możesz uszyć sobie buty.” ~ przysłowie z dalekich stron ~

Korzystanie z infosfery otwiera przed nami wiele możliwości. Jest ona źródłem aktualnych informacji i rzetelnej wiedzy; daje dostęp do kultury, rynku, rozrywki i współuczestnictwa. Lecz wszyscy wiemy, że nie tylko. To także dezinformacja, manipulacja, uzależnienia, a nawet przemoc. To także wielki śmietnik.

Infosfery nikt nie uporządkuje zgodnie z oczekiwaniami użytkowników, choćby dlatego, że ich oczekiwania są różne. Jedni preferują nieskrępowaną wolność, inni bezpieczeństwo. Użyteczna jest zatem taka umiejętność poruszania się w infosferze, aby wykorzystywać jej możliwości, a unikać zagrożeń i nie przerabiać ton śmieci w poszukiwaniu tego, co ma dla nas wartość.

To nie musi być skomplikowane. Z wyborem jedzenia radzimy sobie, przeważnie, całkiem dobrze. Gdy czujemy głód, wybieramy posiłek na podstawie własnych preferencji i potrzeb, potrafimy ocenić to, co znajduje się na naszym talerzu i określić swoje zadowolenie po konsumpcji. Spróbujmy zastosować podobną strategię w stosunku do informacji i rozrywki.

Weźmy jednak w nawias kulinarne metafory i przyjrzyjmy się nieco lepiej naszym relacjom z infosferą, a głównie problemom z nią związanym.

Przesyt. (Zjedz jeszcze...)

Zdajemy sobie sprawę z bezprecedensowego zalewu informacjami i innymi bodźcami. Ten natłok treści prowadzi do przeciążenia poznawczego (gdy konsumujemy więcej, niż możemy strawić). Nasz mózg, ewolucyjnie przystosowany do przetwarzania ograniczonej ilości bodźców, zmaga się z ciągłym potokiem wiadomości, opinii i faktów - często sprzecznych ze sobą. W takich warunkach nasze mechanizmy filtrowania i oceny informacji stają przed wyzwaniem, z którym nie zawsze potrafią sobie poradzić.


Jednak nie sama ilość informacji stanowi problem - gdy spacerujemy po lesie, nasze oczy rejestrują ogromną ilość danych, ale drzewa nie konkurują o naszą uwagę. W cyfrowym świecie każda informacja zdaje się o nią zabiegać; algorytmy rekomendacji, optymalizowane pod kątem angażowania odbiorcy, eksponują treści wywołujące silne reakcje emocjonalne.

Fact-checking. (Testuj to co jesz.)

Kolejnym zagrożeniem są nieprawdziwe informacje, kolportowane w celu manipulacji odbiorcami lub ze zwykłej niewiedzy. Obecnie stosowaną strategią walki z tym zagrożeniem jest fact-checking, czyli proces sprawdzania twierdzeń, danych i wypowiedzi pod kątem ich zgodności z rzeczywistością. Zarówno dziennikarze, jak i wyspecjalizowane organizacje oraz platformy internetowe rozwinęły różnorodne metody weryfikacji treści. Fact-checking odgrywa kluczową rolę w demaskowaniu nieprawdziwych informacji i pomaganiu odbiorcom w oddzielaniu faktów od fikcji. Jest to fundament rzetelnego dziennikarstwa i świadomego korzystania z mediów.


Fact-checking pozwala demaskować oczywiste kłamstwa i manipulacje, szczególnie te oparte na łatwych do sprawdzenia danych, takich jak liczby, daty czy konkretne wydarzenia. Proces weryfikacji często prowadzi do pogłębienia wiedzy na dany temat, co jest wartością samą w sobie. Ponadto, kultura fact-checkingu przyczynia się do budowania odpowiedzialności za publiczne wypowiedzi, zmuszając nadawców do większej staranności. Te zalety sprawiają, że fact-checking pozostaje cennym narzędziem, jednak w dzisiejszym złożonym środowisku informacyjnym napotyka na istotne ograniczenia.


Po pierwsze: wobec zalewu informacji, weryfikacja każdej z nich staje się fizycznie niemożliwa.
Po drugie: między publikacją nieprawdziwej informacji a jej weryfikacją zawsze istnieje opóźnienie; częste jest, że fake news zdąży już wywrzeć swój wpływ na odbiorców, zanim zostanie zdementowany. (Na dworach dawnych władców, istniała fucha testera posiłków. Jednak czasami informacja o negatywnym wyniku testu docierała do władcy już po konsumpcji.)
Po trzecie: nadawca może co prawda przedstawiać wyłącznie fakty zgodne z prawdą, lecz jednocześnie z rozmysłem pomijać te, które nie pasują do promowanej przez niego narracji. Z tych samych, zweryfikowanych faktów można budować diametralnie różne obrazy i interpretacje rzeczywistości.
Fact-checking nie zapobiega skutkom nadmiaru i manipulacji.

Impact-checking. (Wiem co lubię i co mi służy.)

Skoro nie zawsze mamy luksus czekania na dokładną weryfikację faktów, a i to nie wystarczy, potrzebujemy strategii, która pozwoli nam selekcjonować informacje i zachować dystans, równowagę i klarowność myślenia nawet w obliczu informacyjnego chaosu. Rozwiązania, które skupia się nie tylko na prawdziwości napływających informacji, ale także - a może przede wszystkim - na tym, jak te informacje wpływają na nasz umysł. Nazwijmy tę strategię impact-checkingiem.


Impact-checking to sprawowanie kontroli nad tym, jak nasz umysł wybiera, ocenia i wykorzystuje napływające do niego treści i z jakich powodów po nie sięga. W przeciwieństwie do fact-checkingu, który wymaga czasu, danych porównawczych, a czasem specjalistycznej wiedzy, impact-checking skupia się na naszych własnych potrzebach, motywacjach i reakcjach. Jest przeniesieniem punktu ciężkości z pytania „czy to prawda?” na pytania „czego oczekuję od infosfery?”' i „jak ta treść na mnie wpływa?”.


Stosując strategię impact-checkingu jestem świadomym użytkownikiem środowiska informacyjnego, zaspokajającym w nim dobrze rozpoznane potrzeby.
Te dwa podejścia – weryfikacja faktów i samoobserwacja – nie konkurują ze sobą, lecz uzupełniają się, odpowiadając na różne wyzwania środowiska informacyjnego.

Jestem praktykiem pracy z umysłem. Prezentowane przeze mnie opisy jego działania opieram na własnych, 30-letnich doświadczeniach i obserwacjach. Moim celem jest zaproponowanie konkretnej, praktycznej zmiany w pracy umysłu, którą nazywam „prymatem wewnętrznej integracji”. Opisy teoretyczne mają być mapą terenu i zachętą do jego eksploracji. Jednak sama mapa może nie wystarczyć - prowadzę także kursy praktyczne. Wypowiedzi na temat AI mają być dodatkową ilustracją, ukazującą umysł z innej perspektywy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości