Pani Małgorzato: mówić można wiele, ale uczciwie. Proszę mówić jako Małgorzata Chmielewska, aktywistka społeczna. Nie jako „siostra zakonna”, bo nią Pani nie jest. I proszę nie pouczać Prezydenta RP – wybranego w demokratycznych wyborach przez Polaków
siostra Chmielewska z Zakonu Czerskich po święceniach od kardynała Michnika

Odpowiedź na list Małgorzaty Chmielewskiej
Szanowna Pani,
pisze Pani list otwarty do Prezydenta RP, jego Małżonki, Marszałka Sejmu oraz posłów, w tym i do mnie. Zatem odpowiadam publicznie, bo Pani list również miał taki charakter.
Na początku muszę sprostować: nie ma czegoś takiego jak „posłanka” – w języku polskim jest poseł na Sejm RP. Druga rzecz: przedstawia się Pani jako „siostra” - co w odbiorze społecznym oznacza siostrę zakonną. A to nieprawda. Nie jest Pani członkiem żadnego zgromadzenia zakonnego, a mimo to występuje Pani w habicie, a lewicowe media z lubością używają tego określenia, aby sugerować opinii publicznej, że stoi za Panią autorytet Kościoła katolickiego. To celowa manipulacja – bo Kościół jasno i jednoznacznie sprzeciwia się np. aborcji, a Pani, Pani Małgorzato, wspierała protesty w obronie tzw. prawa do zabijania nienarodzonych dzieci. To są fakty, które nie mają nic wspólnego z nauczaniem Kościoła.
Podkreślam: może się Pani wypowiadać jako działaczka społeczna, aktywistka, polityk, czy osoba zaangażowana w działalność charytatywną. I za to, jeśli rzeczywiście pomaga Pani ludziom potrzebującym, należy się uznanie. Ale proszę nie mówić w imieniu Kościoła katolickiego i nie udawać zakonnicy – bo to wprowadza w błąd społeczeństwo i rozmywa autentyczne nauczanie Kościoła.
W liście powołuje się Pani na dramatyczne historie Ukraińców, którzy w Polsce znaleźli schronienie. Nikt rozsądny nie neguje pomocy – Polska zdała egzamin solidarności. Pierwsza otworzyła serca, domy i instytucje. Jednak dziś, po 3,5 roku wojny, sytuacja jest inna. Nie chodzi o to, by wyrzucać z Polski ludzi, którzy tu mieszkają i uczciwie pracują, ale by wreszcie skończyć z niesprawiedliwymi przywilejami dla cudzoziemców. Prezydent Karol Nawrocki jasno powiedział: 800+ tylko dla pracujących Ukraińców, służba zdrowia tylko dla tych, którzy płacą składki. Czy to jest kontrowersyjne? Nie. To jest zwykła sprawiedliwość – równe zasady dla Polaków i Ukraińców.
I nikt Pani nie zabrania pomagać indywidualnie – może Pani to robić poprzez działalność swojej fundacji, przez zbiórki publiczne czy serwisy takie jak Pomagam, Zrzutka. Widać zresztą w komentarzach pod Pani wypowiedziami, że są osoby gotowe dalej utrzymywać Ukraińców w Polsce. Bardzo proszę – niech organizują zrzutki, niech finansują te działania z własnych środków. Ale niech nie obciążają tym całego społeczeństwa, w którym większość Polaków sprzeciwia się finansowaniu niepracujących cudzoziemców po ponad 3,5 roku. Zwłaszcza że nie widzimy wdzięczności – zamiast tego mamy sceny z banderowską flagą na Stadionie Narodowym, brak nowych zgód na ekshumacje polskich ofiar, banderowskie marsze we Lwowie czy pomniki stawiane zbrodniarzom.
Pani zarzut, że weto ustawy to „hańba dla Polski”, jest krzywdzący. Hańbą byłoby raczej utrzymywanie z pieniędzy polskich podatników tysięcy niepracujących cudzoziemców, podczas gdy Polacy – którzy wypracowali ten system – muszą ciężko pracować, by dostać dokładnie to samo świadczenie. Polskie państwo nie jest od rozdawania socjalu całemu światu, tylko od wspierania polskich obywateli.
Pisze Pani o solidarności. Solidarność była i jest – Polska pomogła Ukrainie bardziej niż jakikolwiek inny kraj. Ale solidarność nie oznacza przywilejów ponad Polakami. Prezydent słusznie mówi o etapie równowagi – i to jest prawdziwie chrześcijańskie podejście. Bo chrześcijaństwo to prawda i sprawiedliwość, a nie manipulacja symbolami i emocjami.
Dlatego proszę, Pani Małgorzato: mówić można wiele, ale uczciwie. Proszę mówić jako Małgorzata Chmielewska, aktywistka społeczna. Nie jako „siostra zakonna”, bo nią Pani nie jest. I proszę nie pouczać Prezydenta RP – wybranego w demokratycznych wyborach przez Polaków – ani Polaków, którzy mają prawo domagać się, by ich ciężko wypracowane pieniądze były wydawane sprawiedliwie.
Na koniec powtórzę: pomoc tak, przywileje nie. Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy.
Z poważaniem,
Dariusz Matecki
Poseł na Sejm RP
Prezes Fundacji Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu
https://x.com/DariuszMatecki/status/1961025773071937763
Poproszę o informację, w którym zakonie i kiedy pani Chmielewska złożyła śluby zakonne? Będę wdzięczny za pomoc
Inne tematy w dziale Polityka