Prawo i Sprawiedliwość rozpoczyna przygotowania do kampanii przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. Zgodnie z zapowiedziami władz partii nazwisko kandydata na premiera ma zostać ogłoszone 7 marca podczas konwencji w Krakowie. Wydarzenie ma odbyć się w hali „Sokół”, miejscu o symbolicznym znaczeniu dla środowiska PiS.
"Sokół" szczęśliwym talizmanem dla PiS
Konwencja w Krakowie rozpocznie kampanię wyborczą największej partii opozycyjnej. Z wcześniejszych zapowiedzi prezesa Jarosław Kaczyński wynika, że kandydat ma należeć do „młodszego pokolenia”, czyli mieć mniej niż 50 lat, a według niektórych przecieków - nie przekraczać "czterdziestki".
Hala "Sokół” w Krakowie wielokrotnie była miejscem wręcz symbolicznym dla PiS. To właśnie tam w 2014 roku Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem partii w wyborach prezydenckich będzie Andrzej Duda. Nikt mu na starcie nie dawał szans, Bronisław Komorowski w sondażach przekraczał 70 proc. poparcia. Ostatecznie to krakowski polityk wygrał.
Z kolei w 2024 roku w tym samym miejscu prezes PiS poinformował, że kandydatem "popieranym przez PiS” w wyborach prezydenckich jest Karol Nawrocki. Sytuacja się powtórzyła - ówczesny prezes IPN nie był kojarzony w polityce, według sondażowni nawet wśród wyborców PiS. W toku kampanii wyborczej dziennikarze dyskutowali, czy kandydat na prezydenta nie doprowadzi do upadku partii Kaczyńskiego, która nie podniosłaby się w obliczu porażki z Rafałem Trzaskowskim. Sugerowano mijankę ze Sławomirem Mentzenem z Konfederacji. Ostatecznie Nawrocki zdobył ponad 10,5 mln głosów w drugiej turze.
Dlatego zapowiadana konwencja 7 marca może być początkiem nowego etapu przygotowań ugrupowania do wyborów parlamentarnych. Przejrzyjmy potencjalnych kandydatów na premiera.
Lucjusz Nadbereżny - młody "wilczek" ze Stalowej Woli
Wśród potencjalnych kandydatów wymieniany jest ostatnio jako numer jeden Lucjusz Nadbereżny, od 2014 roku prezydent Stalowej Woli. Karierę samorządową rozpoczął w 2006 roku jako radny miasta. W kolejnych latach zdobywał kolejne reelekcje na stanowisku prezydenta miasta. W ostatnim czasie zwrócił na siebie uwagę krytycznymi wypowiedziami dotyczącymi programu dozbrajania SAFE oraz planów inwestycyjnych w Hucie Stalowa Wola. Nadbereżny nie jest kojarzony z żadną z frakcji PiS, byłby więc wyborem optymalnym dla wszystkich.
Tak pisaliśmy o Nadbereżnym w 2015 roku, gdy występował na konwencjach Andrzeja Dudy w kampanii prezydenckiej:
"Jak ten młody i dotąd szerzej nieznany polityk osiągnął sukcesw wyborach? Lokalne media podają, że kluczem do zwycięstwa była pracowitość i nieustanne spotkania z mieszkańcami, których przekonywał do własnej kandydatury. – Tym samym dałem ludziom okazję, aby czasami wręcz wykrzyczeli mi prosto w twarz swoje zarzuty wobec mojej kandydatury. To była naprawdę niezwykła lekcja pokory, ale moim zdaniem jedyna, słuszna droga do zwycięstwa w wyborach. Do takiej kampanii, jaką ja zastosowałem, trzeba mieć dużo odwagi i cierpliwości. Szczególnie, jeśli ktoś wyzywa cię od najgorszych, a ty musisz szczerze chcieć znaleźć kompromis z tym człowiekiem – mówił Nadbereżny w wywiadzie dla portalu „echodnia.eu”. Ważnym punktem kampanii był spór o obwodnicę w Stalowej Woli. Dotychczasowy prezydent Szlęzak, uznał, że nie jest ona priorytetem dla mieszkańców. Nie zgadzał się z tą opinią młody polityk PiS i zapunktował u wyborców".
Warto zapamiętać to nazwisko, nawet, jeśli nie zostanie kandydatem na premiera czy finalnie szefem rządu. Nadbereżny ma 40 lat, troje dzieci i mieści się w warunkach, jakie stawia Kaczyński, szukając "nowego Nawrockiego".
Jakub Banaszek - młody prezydent Chełma
Kolejnym nazwiskiem jest Jakub Banaszek, który od 2018 roku pełni funkcję prezydenta Chełma. Ukończył prawo na Uniwersytecie Warszawskim oraz studia z zakresu zdrowia publicznego i prawa medycznego. W przeszłości był asystentem posła Jarosława Gowina oraz radnym warszawskiej dzielnicy Ochota. Od grudnia 2025 roku jest doradcą społecznym prezydenta Karola Nawrockiego. Ma 34 lata. Chętnie zabiera głos w programach politycznych w Republice, TVN24 czy TVP INFO. Według "Gazety Wyborczej" to on jest obecnie numerem jeden na liście Kaczyńskiego.
Jarosław Margielski – samorządowiec z Otwocka
Wśród potencjalnych kandydatów wymienia się także Jarosława Margielskiego, prezydenta Otwocka. To trzeci na liście młodych samorządowców. Margielski pełni funkcję od 2018 roku. Ukończył studia na Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie oraz studia podyplomowe z zakresu zarządzania nieruchomościami. Podobnie jak Banaszek jest doradcą społecznym prezydenta Karola Nawrockiego.
Tobiasz Bocheński wśród potencjalnych kandydatów
Jednym z najczęściej wymienianych nazwisk jest Tobiasz Bocheński, który był już brany pod uwagę przez Jarosława Kaczyńskiego przed kampanią na prezydenta Polski. 38-letni polityk jest absolwentem prawa na Uniwersytecie Łódzkim i doktorem historii doktryn polityczno-prawnych.
W przeszłości pracował jako doradca i współpracownik Zbigniewa Raua, gdy ten pełnił funkcję wojewody łódzkiego. Później sam objął to stanowisko, a następnie został wojewodą mazowieckim. W 2024 roku był kandydatem PiS na prezydenta Warszawy, jednak wybory z nim wygrał Rafał Trzaskowski. Bocheński został później wybrany do Parlamentu Europejskiego i w 2025 roku objął funkcję wiceprezesa PiS. Medialny, aktywny na konferencjach prasowych, szef frakcji "maślarzy" - nazwa pochodzi o niemieckiego masła w samolocie PLL LOT, na które uskarżał się Bocheński.
Anna Krupka – jedna z najbliższych współpracowniczek Kaczyńskiego
Na liście potencjalnych kandydatów pojawia się również Anna Krupka. Polityczka jest wiceprezesem PiS oraz szefową struktur partii w województwie świętokrzyskim. Byłaby kimś na wzór Beaty Szydło, choć w młodszej wersji.
Z wykształcenia jest socjolożką, ukończyła studia na Uniwersytecie Warszawskim oraz studia podyplomowe w Szkole Głównej Handlowej. W przeszłości pracowała w kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy i pełniła funkcję wiceministra sportu. W mediach często określana jest jako jedna z najbliższych współpracowniczek Jarosława Kaczyńskiego - ponad dekadę temu była "aniołkiem prezesa".
Przemysław Czarnek najbardziej rozpoznawalnym kandydatem
Najbardziej rozpoznawalnym politykiem wśród potencjalnych kandydatów jest Przemysław Czarnek. Profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i poseł PiS był w latach 2020–2023 ministrem edukacji i nauki. Wcześniej pełnił funkcję wojewody lubelskiego. Byłby łącznikiem między PiS a Konfederacją, do "strawienia" nawet przez część działaczy i wyborców Grzegorza Brauna.
Nazwisko potencjalnego kandydata PiS na premiera poznamy 7 marca, choć do pryszłorocznych wyborów parlamentarnych wszystko może się zmienić. Czy "odmładzający" ruch odwróci sondaże dla PiS? Czekamy na Państwa opinie.
Fot. Lucjusz Nadbereżny, Jakub Banaszek, Jarosław Margielski/Facebook
Red.







Komentarze
Pokaż komentarze (32)