Pamiętacie wpisy Tuska? Miały być deportacje Ukraińców wymachujących banderowską ścierą na Stadionie Narodowym. No to, miały być, bo nie będą. Sprawa nie tylko została umorzona, ale ci banderowcy nie wyjadą z kraju. Będą tutaj siedzieć i dalej korzystać z naszej gościnności.
Mało tego - spośród osób, które miały być deportowane po zamieszkach podczas koncertu w Warszawie, kilka wystąpiło o azyl na terytorium Polski i w ten sposób udało im się wstrzymać postępowanie ekstradycyjne! Teraz będą przekonywać, że nie mogą być deportowani, bo w kraju ogarniętym wojną grozi im niebezpieczeństwo. Jeśli wszystko pójdzie po ich myśli, to nasz Urząd do Spraw Cudzoziemców zdecyduje o udzieleniu im ochrony międzynarodowej.
Czyli zaraz może się okazać, że młode byczki z Ukrainy z flagami Bandery mogą robić zadymy w Polsce, ale wysłanie ich na front, żeby tam dali upust swojej energii, to już nie dla nich. Jakiejkolwiek kary za propagowanie banderyzmu też nie będzie. Niebywałe upokarzanie własnego państwa.
A dlaczego prokuratura zdecydowała o umorzeniu postępowania i to nawet przed wszczęciem faktycznego śledztwa? Uznano, że w zachowaniu osób na Stadionie Narodowym "brak jest elementu propagowania stanowiącego w istocie zachowanie zabronione" Ten brak propagowania widzimy na obrazkach...
Cała sprawa pokazuje też jak potrzebne jest uchwalenie ustawy o zakazie propagowania banderyzmu w Polsce! Musimy przyjąć jasne i mocne przepisy, które nie pozwolą unikać kary za propagowanie symboli organizacji OUN-UPA odpowiedzialnych za ludobójstwo na polskich obywatelach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Albo wreszcie zaczniemy się szanować jako państwo, albo nikt nas nie będzie szanował. A wszyscy Ukraińcy odpowiedzialni za chlew na Stadionie Narodowym do natychmiastowej deportacji! Takie zachowanie musi być karane z całą stanowczością.
Ewa Zajączkowska-Hernik
https://x.com/EwaZajaczkowska/status/1981664860728361393


Komentarze
Pokaż komentarze (4)