"Drodzy amerykańscy przyjaciele, Europa jest waszym najbliższym sojusznikiem, a nie waszym problemem. I mamy wspólnych wrogów. Przynajmniej tak było przez ostatnie 80 lat. Musimy się tego trzymać, to jedyna rozsądna strategia naszego wspólnego bezpieczeństwa. Chyba że coś się zmieniło" – "napisał" Tusk w sobotę po angielsku w serwisie X.
Wydawało się, że po totalnej kompromitacji z kampanii wyborczej (opowieści o Donaldzie Trumpie jako „ruskim agencie”) i skandalicznych pozach, w których celuje z pistoletu w prezydenta USA, Donald Tusk się opamięta.
Niestety, on wciąż brnie. Skłóca nas z najważniejszym sojusznikiem w dziedzinie bezpieczeństwa, atakuje lidera największego mocarstwa
"Jak gó*no w przerębli". Bartosiak krytykuje reakcję Tuska
Szef Strategy&Future Jacek Bartosiak skrytykował reakcję premiera Donalda Tuska na nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego USA
"Wybieramy ścieżkę klasyczną dla elit III RP". Bartosiak o wpisie Tuska
Wpis premiera skomentował Jacek Bartosiak. "Albert Świdziński ma rację: wybieramy ścieżkę klasyczna dla elit III RP tj. kręcenie się jak gówno w przerębli, wypieranie rzeczywistości i dryf strategiczny aż ktoś skróci nam męki" – ocenił
Nowa Strategia Bezpieczeństwa USA. Europa dopiero na trzecim miejscu
W opublikowanej w piątek notatce prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego napisano, że amerykański dokument zapowiada "fundamentalną przebudowę podejścia Stanów Zjednoczonych do świata".
Jak podkreśla BBN, nowa strategia odrzuca dotychczasowe założenia, według których USA odgrywały rolę gwaranta globalnego porządku liberalnego. Stany Zjednoczone skupiają się teraz na ochronie własnej suwerenności, odbudowie siły wewnętrznej oraz rywalizacji z innymi mocarstwami, przede wszystkim z Chinami. Zdaniem analityków Biura, nowa strategia "ma daleko idące konsekwencje dla Europy i Polski: przesuwa ciężar odpowiedzialności za bezpieczeństwo na państwa regionu, zwiększa strategiczne znaczenie naszej części Europy, otwiera przed Polską nowe szanse, ale i wymusza większą samodzielność obronną".
Europa jest wymieniona na skali priorytetowych regionów dopiero na trzecim miejscu (po Indo-Pacyfiku i Półkuli Zachodniej) i określona jako "kluczowy, lecz poważnie osłabiony partner".
USA wyrażają sceptycyzm wobec roli Unii Europejskiej wskazując, że jej technokratyczne zarządzanie i centralizacja ograniczają zdolność państw do reagowania na zagrożenia oraz osłabiają suwerenność państw narodowych


Komentarze
Pokaż komentarze (7)