Dzisiejsze głosowanie w sejmie nad projektami ustaw o związkach partnerskich to swoisty test dla Parlamentu. Okazało się, że Parlament w większości jest konserwatywny. Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale tak po prostu jest. Przyglądając się starym demokracjom np. w USA widzimy, że tam system dwupartyjny sprawdza się od lat. Republikanie i Demokraci wymieniają się władzą . U nas po 1989 roku , gdy Polska stała się demokratyczna nastąpił wysyp partii politycznych. Trudno nawet zliczyć ile ich było a niektóre np.PPPP ( Polska Partia Przyjaciół Piwa) były zarejestrowane "dla jaj" . Wtedy cieszyliśmy się z tego, że możemy zakładać partie, że nie musi być tylko jedna PZPR, że mamy wolność!. Wraz z regulacją powstawania partii politycznych, ustalenia reguł wejścia partii do Parlamentu ilość partii politycznych w Polsce znacznie się zmniejszyła. Obecnie jest ich w Parlamencie 6 chociaż po wyborach było ich 5 (SP wyłoniła się z PIS-u).Jak pokazuje doświadczenie małych partii, będących poza parlamentem np. PJN - nie ma dziś w Polsce atmosery zakładania nowych partii, są one niejako z góry skazane na niepowodzenie. To spowodował regulamin finansowania partii politycznych.Dzisiejsze głosowanie pokazało coś jeszcze, że tak naprawdę to w Parlamencie są dwa ugrupowania- frakcja konserwatywna i frakcja demokratyczna. Sądzę, że do tego polska polityka zmierza, że będą kiedyć tylko dwie partie- konserwatywna i demokratyczna.Nie wiem jak się będą nazywały, ale zapewne nie będzie to nazwa żadnej z istniejących partii. Wtedy będziemy mogli już się uważać za dojrzałą demokrację.
357
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (3)