Z uwagą słuchałam co ma do powiedzenia pan Piotr Duda- przewodniczący "Solidarności" na zjeździe oburzonych. Nie powiedział nic nowego, stara śpiewka adresowana do ludzi biednych, wykluczonych,zagubionych. To on, Piotr Duda wie jak poprawić im los! Analizując jego wystąpienie doszłam do wniosku, że on w zasadzie dąży nie do polepszenia losu tych ludzi ale do pogorszenia. To tak, jakby przekonywał kurczaka, że los mu się poprawi gdy go obedrą z piór i nadzieją na rożno! Pan Duda uważa, że Polacy nie potrafią myśleć? Nie rozumieją gospodarki państwa? Jakiś czas temu był wielki problem z szarą strefą w Polsce, mówili o tym wszyscy politycy od lewa do prawa. Jeszcze jest, ale dzięki wprowadzonym cywilno-prawnym umowom o pracę znacznie się skurczyła. Teraz pan Duda chce te umowy likwidować przekonując młodych, słabo wykształconych, że te umowy są dla nich złe. A co dostaną w zamian? Ano będą bez pracy, albo zatrudnieni "na gębę" ,czyli zasilą znów szarą strefę! Bo żadnego pracodawcy na swiecie pan Duda nie zmusi do zatrudnienia na stałe pracownika, który jest mu na stałe niepotrzebny! Reasumując, pan Duda jako szef związku zawodowego głosi tezy przeciwko zatrudnionym ludziom pracy. Oni tego nie rozumieją, a on?
679
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (5)